Petersburskie Międzynarodowe Forum Ekonomiczne (PMEF), które odbywało się w dniach 3–6 czerwca 2026 roku i miało być symbolem międzynarodowego autorytetu Władimira Putina, rozpoczęło się i zakończyło w atmosferze dymu unoszącego się po atakach ukraińskich dronów.
Podczas gdy Ukraina powstrzymuje ofensywę rosyjskiej armii na polu bitwy, przeciwko Estonii prowadzona jest wojna informacyjna. Adepci „ruskiego miru” atakują estońskie media. Każda publikacja krytykująca Kreml wywołuje natychmiastowy wzrost aktywności – od anonimowych botów po realnych użytkowników rozpowszechniających prokremlowskie narracje.
Minęło już ponad ćwierć wieku od momentu, gdy w Rosji ustanowiono dyktaturę, a w tym czasie świat zdążył zmienić się nie do poznania – nastąpiła globalna rewolucja informacyjna. Czy w nowym globalnym społeczeństwie informacyjnym jest jeszcze miejsce dla dyktatur? O tym, w jaki sposób Władimir Putin próbuje kontrolować środowisko cyfrowe i komunikację internetową, przekształcając Rosję w informacyjne getto, opowiada publicysta z Estonii Andriej Kuziczkin.
Permanentna wojna z Zachodem stała się rosyjską ideą narodową. Putin boi się zakończenia wojny i traktuje dyskusję o kolejnym „planie pokojowym” jako kontynuację wojny metodami dyplomatycznymi. Popierając ujawniony w ubiegłym tygodniu „plan pokojowy” Trumpa, w rzeczywistości liczy na przerzucenie odpowiedzialności za jego porażkę na Ukrainę i Europę, aby móc kontynuować agresję militarną.
Estoński publicysta Andriej Kuzyczkin dostrzega zagrożenie w umacnianiu się pozycji „pacyfistów” w estońskim establishmencie i rozważa, jakie kroki powinna podjąć Estonia, by przeciwstawić się ewentualnej inwazji wojskowej Rosji. Rady Andrieja Kuzyczkina mogą być przydatne nie tylko Estonii, lecz także Polsce i Ukrainie, by wzmocnić ich zdolności obronne.
Czy Putin naprawdę chce przywrócić ZSRR? W rzeczywistości chce on odzyskać kontrolę nad strefą wpływów byłego ZSRR, ale nie sam ZSRR. Nowy imperialny projekt Putina opiera się na fałszywej konstrukcji historycznej, w której Rosja przywłaszcza sobie dziedzictwo Rusi Kijowskiej. Chce on stworzyć wielką Rosję skupioną wokół Moskwy, w której nie ma miejsca dla ukraińskiej świadomości narodowej.
Estoński publicysta Andriej Kuziczkin ostrzega: jeśli nie rozpoznamy zagrożenia na czas, rosyjskie narracje ponownie zatrują europejską debatę publiczną.Pacyfistyczne hasła znów stają się narzędziem wpływu Kremla.