Aleksander Łukaszenka, który od blisko 32 lat rządzi Białorusią za pomocą państwowego terroru, sam znalazł się dziś w pułapce sił, nad którymi nie ma kontroli.
Putin zbudował wokół siebie gigantyczną armię prywatnych „pretorian”, którzy mają chronić go tak, jak niegdyś rzymskiego cesarza. Dziś Rosgwaria, której głównym zadaniem jest ochrona systemu i dworu na Kremlu liczy 400 tysięcy żołnierzy. Na froncie w Ukrainie walczy natomiast 600 tysięcy.
Polityka „America First” prezydenta Donalda Trumpa, jego powrót do doktryny Monroe’a oraz groźby porzucenia NATO wywołały zbiorowy niepokój wśród najsilniejszych i najbardziej sprawdzonych sojuszników USA.
Atlantycyzm i jego nowe wyzwania to pogodzenie globalnej gospodarki, wzajemnych wpływów i ograniczeń z także globalną i przenikającą się czasem aż za bardzo gospodarką, przy uwzględnieniu interesów narodowych wielu państw. Jakie wiążą się z tym nadzieje i zagrożenia?
Przez lata i przez różne administracje w USA podejmowano szereg prób osłabienia dolara poprzez przyjmowanie odpowiedniej polityki. Od czego zależy cena dolara?
Gdy Władimir Putin przeglądał swoje wojska podczas moskiewskiej parady z okazji Dnia Zwycięstwa, w powietrzu unosiło się więcej niż jedno ironiczne przesłanie. Poza groźbą ukraińskich ataków dronów nad Moskwą było też niebezpieczeństwo ujawnienia światu, że rosyjska potęga militarna jest mirażem.
Bespredel jako fundament polityki – Termin oznaczający „brak granic” czy porządku moralnego, wywodzący się z subkultury kryminalnej, stał się modelem działania Kremla.
Po upadku Związku Radzieckiego pokojowa dywidenda była bardzo popularnym pojęciem spopularyzowanym przez George’a H.W. Busha i brytyjską premier Margaret Thatcher we wczesnych latach 90. XX wieku, ale ostatecznie okazała się zbyt krucha na realia.