The St. Petersburg International Economic Forum, Ukrainian Drones, and an Out-of-Touch Putin

Petersburskie Międzynarodowe Forum Ekonomiczne (PMEF), które odbywało się w dniach 3–6 czerwca 2026 roku i miało być symbolem międzynarodowego autorytetu Władimira Putina, rozpoczęło się i zakończyło w atmosferze dymu unoszącego się po atakach ukraińskich bezzałogowców. Rankiem 3 czerwca, w dniu otwarcia forum, na Petersburskim Terminalu Naftowym wybuchł potężny pożar. Z kolei 6 czerwca, w dniu zamknięcia forum, ataki zostały ponowione. Co jednak naprawdę pokazało zachowanie Władimira Putina podczas tego wydarzenia?

Petersburskie Międzynarodowe Forum Ekonomiczne – symbol utraty kontaktu z rzeczywistością

Pierwszego i ostatniego dnia obrad forum Petersburg i jego okolice zostały zaatakowane przez ponad 200 dronów, które uderzyły w szereg obiektów wojskowych należących do Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej. Znamienne jest, że 5 czerwca, w dniu wystąpienia Putina na forum, nie odnotowano żadnych ataków. Tego samego dnia do ojczyzny wróciło natomiast z rosyjskiej niewoli 185 obrońców Ukrainy. Najwyraźniej taka była cena spokoju rosyjskiego przywódcy.

Choć program forum miał charakter gospodarczy, podczas paneli dyskusyjnych znacznie więcej mówiono o polityce i ideologii. Cień wojny unosił się nad każdym wystąpieniem.

Naturalnie centralnym wydarzeniem forum było przemówienie Władimira Putina. Każdy jednak, kto spodziewał się usłyszeć coś nowego, musiał się rozczarować. Rosyjski przywódca po raz kolejny zaprezentował wszystkie cechy człowieka przesadnie pewnego siebie, przekonanego o własnej kompetencji we wszystkich dziedzinach, a jednocześnie nieustannie popełniającego błędy i uparcie odmawiającego ich uznania.

Liczba tych błędów rośnie z każdym publicznym wystąpieniem Putina: myli liczby, fakty, słowa i oceny. Nie jest to zresztą nic zaskakującego. Człowiek żyjący w świecie własnych iluzji stopniowo traci kontakt z rzeczywistością, dopuszczając do siebie wyłącznie informacje zgodne z własnym wyobrażeniem wydarzeń. To właśnie przejaw efektu Dunninga-Krugera, kiedy ludzie przeceniają swoje kompetencje pomimo wyraźnych dowodów wskazujących na coś przeciwnego.

Brak zdolności do autorefleksji sprawia przy tym, że Putin nie dostrzega, jak groteskowo wyglądają jego próby kreowania się na wielkiego przywódcę wielkiego państwa. Jego rozwlekłe wystąpienie zawierało dobrze znany zestaw sloganów mających dowodzić, że „wszystko idzie zgodnie z planem”. Nawet częściowe przyznanie istnienia problemów prezydent Rosji potrafił przedstawić jako dowód sukcesu.

Putin stwierdził między innymi, że „obserwujemy spadek tempa wzrostu produktu krajowego brutto i pewne inne zjawiska, ale robimy to świadomie, aby wzmocnić kondycję rosyjskiej gospodarki. Gospodarka rozwija się, wszystko jest stabilne, rośnie nawet rynek wewnętrzny, a poziom dobrobytu ludności się podnosi”.

W tym samym duchu padły również twierdzenia, że europejskie sankcje uderzają przede wszystkim w samą Unię Europejską, a nie w Rosję; że europejskie elity prowokują chaos, w który próbują wciągać kolejne państwa; że przyszłość należy do bloku BRICS, podczas gdy gospodarka Europy jest skazana na nieuchronną degradację.

Putin konsekwentnie posługuje się przy tym radziecką metodologią oceny państw na podstawie bezwzględnej wielkości produktu krajowego brutto. Tymczasem rzeczywistą efektywność państwa mierzy się przede wszystkim wysokością PKB przypadającego na jednego mieszkańca. Według tego wskaźnika Chiny, będące liderem BRICS, zajmują 86. miejsce na świecie, a Indie – 137. miejsce. Od pół wieku pozycję państw w światowej gospodarce wyznacza nie wielkość produkcji surówki żelaza czy stali, lecz poziom życia obywateli. Putin prawdopodobnie tego nie wie. A może nie chce wiedzieć. Gdyby bowiem przyjął tę wiedzę do wiadomości, jego własny obraz świata zacząłby się rozpadać.

Putin rozprawia o Ukrainie, ale nie zdołał nawet przeczytać do końca listu Wołodymyra Zełenskiego

Jeśli chodzi o wojnę w Ukrainie, również w tej kwestii Putin nie przekazał niczego nowego. Powtórzył utarte tezy rosyjskiej propagandy o rzekomym zamachu stanu w Kijowie oraz o prawie rosyjskojęzycznej ludności Ukrainy do samostanowienia i zjednoczenia z Rosją. To właśnie tego prawa – zdaniem Putina – Rosja miała bronić, dokonując inwazji na Ukrainę 24 lutego 2022 roku.

Dało się jednak zauważyć pewną korektę uzasadnienia agresji. Zamiar Ukrainy przystąpienia do NATO został odsunięty na dalszy plan, natomiast na pierwszy plan wysunięto walkę z ukraińskim nazizmem. Jest to zrozumiałe. Rosyjskie mity o laboratoriach biologicznych z komarami zakażonymi wirusami czy o „brudnej bombie” w Czarnobylu nie znalazły potwierdzenia. Scenografia propagandowego spektaklu musiała więc zostać częściowo zmieniona, a rzekome zagrożenie ludobójstwem Rosjan stało się dominującym motywem ideologii putinizmu. Nieprzypadkowo w Rosji muzea poświęcone historii represji politycznych z okresu stalinizmu są przekształcane w placówki prezentujące historię „ludobójstwa narodu radzieckiego”.

Podczas panelu dyskusyjnego Putina zapytano również o jego reakcję na list Wołodymyra Zełenskiego zawierający propozycję osobistego spotkania. Z odpowiedzi Putina wynikało, że nie przeczytał całego listu, ponieważ przez dłuższy czas rozwodził się nad kwestią legalności prezydentury Zełenskiego oraz opowiadał o sukcesach rosyjskiej operacji wojskowej w Ukrainie. Nie odniósł się jednak ani słowem do zawartych w liście danych dotyczących strat armii rosyjskiej, ukraińskich ataków przeprowadzonych głęboko na zapleczu Rosji ani do informacji o kontrofensywie Sił Zbrojnych Ukrainy w Donbasie.

Sądzę, że gdyby zapoznał się z tymi informacjami, wykorzystałby okazję do ich publicznego zakwestionowania. Najwyraźniej jednak otoczenie Putina nie chciało psuć nastroju swojemu przełożonemu i nie pokazało mu całego listu. Mówienie Putinowi prawdy jest zresztą niebezpieczne. Gdy król uświadamia sobie, że jest nagi, głowę może stracić nie tylko krawiec, lecz także cały dwór, który wystawił monarchę na pośmiewisko.

Putin traci panowanie nad sobą, gdy słyszy prawdę

Wizerunek Putina jako skutecznego i pewnego swojej przyszłości przywódcy wielkiego państwa nie wytrzymuje konfrontacji z prawdą. Zwłaszcza gdy prawda jest gorzka i niewygodna. Wówczas z twarzy Putina jedna po drugiej opadają maski stateczności, dobroduszności i pozornego spokoju. Tak stało się między innymi 4 czerwca podczas konferencji prasowej, gdy dziennikarz z Indii zadał Putinowi pytanie o ryzyko związane ze współpracą Indii z Rosją w warunkach obowiązywania sankcji. Putin natychmiast i z wyraźnym gniewem odparł: „Skąd pan to wziął?! Nie ma żadnych negatywnych konsekwencji!”.

Jeszcze ostrzejsza była reakcja Putina na pytanie korespondenta amerykańskiej agencji informacyjnej Associated Press, Jamesa Jordana, który wspomniał o udokumentowanych przypadkach działalności dywersyjnej Rosji w państwach europejskich po 2022 roku. Jordan wskazał, że potwierdzono setki przypadków nielegalnych działań rosyjskich, takich jak sabotaż, próby zabójstw, cyberataki czy operacje wpływu. „Czy oznacza to, że Rosja już prowadzi wojnę z Zachodem, czy też istnieje ryzyko dalszej eskalacji?” – zapytał dziennikarz.

Putin odpowiedział: „Oznacza to jedynie próbę realizacji przez niektórych polityków państw Europy Zachodniej ich agresywnych planów wobec Federacji Rosyjskiej!” Logika tej odpowiedzi jest, delikatnie mówiąc, zdumiewająca. Słowa te zostały rzucone w stronę amerykańskiego dziennikarza z taką furią, że gdyby słowa miały ciężar materialny, Jordan padłby martwy na miejscu.

Zniszczenie Ukrainy i rozbicie Unii Europejskiej

Próby reagowania przez Putina na wszystko według zasady „sam jesteś głupi!” oraz przerzucania własnej winy na innych stały się głównym filarem polityki komunikacyjnej Kremla. Putinowi mówi się: napadliście na Ukrainę. Putin odpowiada: nie, to Ukraina napadła na Rosję, a my jedynie jesteśmy zmuszeni odpowiadać na ukraiński terroryzm. Putina pyta się: czy planujecie wojnę z Europą? Odpowiada: nie, to Europa i NATO planują napaść na Rosję i ją zniszczyć. Dopiero gdy Putina pyta się: czy chcecie zakończyć wojnę z Ukrainą?, odpowiada bez ogródek: chcemy Ukrainę pokonać.

W tej kwestii Putin jest szczery. Nie ujawnia jednak szczegółów swoich planów. Wyręczyli go w tym jedni z głównych ideologów putinowskiego reżimu – Aleksandr Dugin i Konstantin Małofiejew, którzy również występowali podczas forum w Petersburgu. To oni zdefiniowali strategię przetrwania Rosji jako dwadzieścia lat wojny, zniszczenie Ukrainy oraz rozpad Unii Europejskiej. I to również jest szczere stanowisko.

Bez militarnego zwycięstwa nad Ukrainą państwo stworzone przez Putina skazane jest na stagnację, kryzys i rozpad. Użycie broni jądrowej w celu ostatecznego rozwiązania „kwestii ukraińskiej” groziłoby Putinowi poważnymi konsekwencjami międzynarodowymi oraz utratą sojuszników w postaci Chin i Indii. Dlatego pozostaje mu prowadzenie długotrwałej kampanii wojennej i tłumaczenie wszystkich problemów wewnętrznych Rosji koniecznością walki z zewnętrznymi wrogami.

Bez rozbicia Unii Europejskiej i stworzenia pasa państw europejskich przyjaznych putinowskiemu reżimowi Rosja nie będzie w stanie przezwyciężyć swojego zapóźnienia technologicznego ani powrócić na europejski rynek ropy naftowej i gazu. Co więcej, nieustannie krytykując Zachód i kreśląc wizję upadku europejskiej gospodarki oraz cywilizacji, Putin w rzeczywistości ujawnia głęboko zakorzeniony kompleks niższości wobec Zachodu. Dlatego nieustannie próbuje dowodzić wyższości Rosji.

Wojna przeciwko Ukrainie – prolog do dalszej ekspansji „ruskiego miru” w Europie

W kulturze europejskiej symboliczną postacią stał się „człowiek z marmuru”. Putin został odlany ze szczególnego stopu – zawiści i nienawiści. Dlatego szturm na Ukrainę, postrzeganą jako bastion broniący znienawidzonej Europy, jest dla niego również osobistą walką egzystencjalną oraz wstępem do ekspansji „ruskiego miru” na kontynencie.

Najwyraźniej decyzja została już podjęta, ponieważ retoryka rosyjskich polityków, i tak pozbawiona dyplomatycznej subtelności, stała się ostatnio wyjątkowo cyniczna. Kilka dni temu rzecznik Putina, Dmitrij Pieskow, oskarżył Waszyngton o uzależnianie odbudowy współpracy gospodarczej między Stanami Zjednoczonymi a Rosją od zakończenia wojny w Ukrainie. „Uważamy takie podejście za błędne” – oświadczył Pieskow.

Wynikałoby z tego, że na Kremlu lepiej wiedzą, co jest dobre dla Ameryki, a co nie.

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow otwarcie zapowiada obronę praw Rosjan oraz języka rosyjskiego w każdym regionie świata. Najwyraźniej także przy użyciu siły militarnej – odpowiednia ustawa została już przyjęta. Z kolei zastępca przewodniczącego Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej i były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew nazwał przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen „termojądrową idiotką”. Była to reakcja na jej słowa, że wszystkie incydenty z udziałem dronów na terytorium państw europejskich są konsekwencją rosyjskiej agresji militarnej przeciwko Ukrainie.

Jak zatem my, Europejczycy, powinniśmy reagować na wyraźną niechęć Rosji do poszukiwania kompromisów, trwałego pokoju i skutecznych gwarancji bezpieczeństwa? Po pierwsze – żadnych negocjacji z Moskwą do czasu zakończenia działań wojennych w Ukrainie. Po drugie – detoksykacja wpływów rosyjskich. Po trzecie – codzienne wzmacnianie zdolności obronnych państw europejskich. I żadnych oznak słabości, ponieważ słabych się bije.

Tłumaczenie artykułu z rosyjskiego oryginału opublikowanego w Postimees.

Czytaj także w PostPravda.Info: Wojna informacyjna: Estonia na celowniku internetowych bojowników „ruskiego miru”

Hot this week

Ukraine’s soldiers seek revenge against Putin’s forces in Kursk: ‘We laughed digging trenches on enemy soil’

From crippling bridges bringing supplies to Russia’s troops to defending the territory they have snatched in daring raids, soldiers resting in Ukraine’s border Sumy region tell Askold Krushelnycky they want to push on.

Propaganda surrounding the assassination attempt on Slovak Prime Minister Robert Fico

After the assassination attempt on Robert Fico, the propaganda inherent in such cases was basically immediately launched. Wszelaka. We followed it through.

In Kursk, Putin is learning that historical revanchism cuts both ways [OPINION]

Ukrainians may decide to celebrate the liberation of their former capital. Historical revanchism cuts both ways.

The Kremlin fears that the West is trying to break Russia apart. If only! [OPINION]

Russia’s stony-faced foreign minister is getting paranoid. Sergei Lavrov believes that “at present, about 50 countries are trying to break up Russia.” The West is the Kremlin's worst enemy.

I’ve witnessed first-hand the horrific cost of Putin’s war – as casualties hit 1 million

The combined number of casualties on both sides in Russia’s war against Ukraine has reached the ghastly 1 million mark, according to a media report. The tally of deaths in Europe’s largest conflict since the Second World War.

Is the State an Instrument of Law or an Apparatus of Violence? Russia, Poland, and Ukraine: Historical Contradictions Can Be Overcome, but Civilizational Ones Cannot

At the core of political conflicts between Poland and Ukraine lies a divergent understanding of history. However, these contradictions can be overcome if historical disputes are not politicized but are instead approached through a shared understanding of the state as an instrument of the legal system designed to ensure normal social life. Political contradictions with Russia, however, are fundamentally irreconcilable. Even if enlightened liberals were to come to power in Russia, they would not be able to change the historical fact that Russia developed as a militarized state whose essence is not law but a mechanism of violence.

Alexander Lukashenko: Putin’s hostage despot

Alexander Lukashenko, who ruled Belarus for nearly 32 years through extremist state terror is now trapped by inescapable forces. Between his economic and military dependence on Moscow and the existential threats from his own population, he finds his survival at the mercy of factors beyond his clutch.

National Identity and the Diplomatic Conflict Between Poland and Ukraine

Is the diplomatic conflict between Poland and Ukraine purely ideological, or is it rooted in questions of national identity? Dr. Yulia Fil, a culturologist, offers an academic answer free of political judgments.

Sexual Humiliation as an Instrument of Russian Military Policy

Only in relatively recent times in democratic countries have sexual relations come to be understood primarily as a sphere of personal freedom and individual choice. Such an approach is unacceptable to the contemporary Russian authorities, which in their attitude toward sexuality demonstrate not merely conservatism but a drive to revive the most primitive forms of social control. As a result, sexual humiliation becomes one of the instruments used to maintain the system of power and to mobilize society for war.

US Troops in Poland: Who Really Calls the Shots in the White House?

US troops stationed in Europe serve as an important deterrent against potential Russian aggression. Withdrawing these troops from Poland and other countries would not only weaken their defensive capabilities but would also signal that Washington is unwilling to deter future Russian aggression.

The Messianic Idea of Russia. Article Two. Is Russia’s Greatness More Important Than One’s Own Religion and the Lives of Fellow Believers?

Before the war, Russian Orthodox Christians, Protestants, Muslims, and Vaishnavas communicated with their fellow believers in Ukraine, recognizing a shared identity. Yet when faced with the choice between supporting a war against a neighboring people and preserving fellowship with their Ukrainian co-believers, most of them chose the war. Is it possible to change their minds? How did it happen that the messianic idea of Russia became more important to them not only than the lives of their fellow believers, but even than their own religion?

Russia’s Information War in Africa: Africans Are Going to Fight Against Ukraine

Russia itself – now attempting to reclaim its former colonial possessions by military force – that is associated in many African countries with the struggle against colonialism. Alongside its military presence, Russia has been expanding its informational influence in Africa and recruiting mercenaries there to fight against Ukraine

Russia’s Messianic Idea. Article One. The Baltic States Under Threat

Western intelligence services still do not see signs of preparations for an attack on the Baltic states, and a number of political and economic arguments can be made against such a scenario. However, there is another argument that is often overlooked – Russia’s messianic goal-setting, which is what brought a man like Putin to power.
spot_img

Related Articles

Popular Categories

spot_imgspot_img