Donbas w rękach Putina? Analiza planu Trumpa i możliwych skutków

Czy Donald Trump planuje oddać Rosji Donbas w zamian za pokój? Taki scenariusz – omawiany w kontekście nadchodzącego spotkania z Władimirem Putinem – budzi ogromne emocje w Kijowie, Waszyngtonie i stolicach państw NATO. Donbas, od lat będący linią frontu i symbolem ukraińskiego oporu, ma strategiczne znaczenie militarne i historyczne. Wyjaśniamy, jakie skutki dla wojny w Ukrainie, bezpieczeństwa Europy i relacji USA–Rosja może przynieść realizacja tego planu.

15 sierpnia na Alasce ma dojść do spotkania Donalda Trumpa z Władimirem Putinem. Według doniesień amerykańskich i rosyjskich źródeł, prezydent USA miałby zaproponować Moskwie część okupowanych terytoriów Ukrainy – w tym kontrolę nad Donbasem – w zamian za zawieszenie broni. Dopiero po tym etapie do rozmów miałby dołączyć Wołodymyr Zełenski. Prezydent Ukrainy odpowiedział jednak krótko i stanowczo: „Nie oddamy naszej ziemi Moskwie”. Brzmi jak wstęp do geopolitycznego thrillera, ale to niestety realny scenariusz.

Czytaj także: PISM: „USA poddadzą Ukrainę. Bez względu czy wygra Trump, czy Harris”

Donbas – więcej niż terytorium

Oddanie Putinowi Donbasu bez walki byłoby najlepszym prezentem, jaki Kreml mógłby otrzymać. To właśnie tam Ukraińcy od lat powstrzymują rosyjską ekspansję w kierunku Zachodu. Trudny, błotnisty teren – poprzecinany rzekami i kanionami – wielokrotnie w historii stawał się naturalną linią obrony. W czasie II wojny światowej ugrzęzły tu wojska Hitlera, a pomnik Saur-Mogiła do dziś przypomina o tamtych wydarzeniach.

Ukraina od kilku lat kontroluje strategiczne punkty regionu. Gdyby otrzymała pełne wsparcie partnerów, prawdopodobnie już dawno wyparłaby rosyjskie wojska. Tymczasem Rosja – mimo ogromnych strat w ludziach i sprzęcie – przesuwa linię frontu kilometr po kilometrze, zajmując krwawe wzgórza i odcinając szlaki komunikacyjne.

Dlaczego teraz?

Putin nie zdołał zdobyć Donbasu od 2014 roku. Oddanie go teraz, w momencie, gdy obrona wciąż jest możliwa, wielu mieszkańców Kramatorska, Słowiańska, Pokrowska czy Awdijiwki uznałoby za potwarz, a może nawet za zdradę. Dlatego w mocnych słowach taką możliwość odrzucił prezydent Ukrainy.

– Odpowiedź na ukraińską kwestię terytorialną jest już zapisana w Konstytucji Ukrainy. Nikt nie będzie i nie może od niej odstąpić. Ukraińcy nie oddadzą swojej ziemi okupantowi. Ukraina jest gotowa na realne rozwiązania, które mogą przynieść trwały pokój – powiedział Zełeński. – Wszyscy nasi partnerzy muszą zrozumieć, czym jest godny pokój. Ta wojna musi się zakończyć, ale to Rosja musi ją zakończyć. Rosja ją zaczęła i przeciąga, nie dotrzymując żadnych terminów, i to jest problem, a nie coś innego – dodał.

Zełenski zaznaczył, że wszelkie porozumienia bez udziału Ukrainy to „martwe rozwiązania” i nie przyniosą pokoju. Podkreślił swoją gotowość do współpracy z prezydentem USA Donaldem Trumpem i innymi partnerami międzynarodowymi w celu osiągnięcia pokoju, który „nie załamie się z woli Moskwy”.

Nic o nas bez nas, nawet jeśli chodzi o Donabs

Wysocy rangą urzędnicy ze Stanów Zjednoczonych, Ukrainy i kilku krajów europejskich planują spotkać się w ten weekend w Wielkiej Brytanii, aby uzgodnić stanowiska przed planowanym spotkaniem prezydenta USA Donalda Trumpa z przywódcą Rosji Władimirem Putinem.

Ukraina i niektórzy członkowie NATO obawiają się, że Trump może przystać na warunki Putina, nie biorąc pod uwagę ich stanowiska.

Co w tym czasie planuje Donald Trump? Możliwe, że chce zyskać czas, by dozbroić Ukrainę. Istnieje jednak i mniej optymistyczny scenariusz: przedłużająca się wojna osłabia Europę, a to – z perspektywy amerykańskiego biznesu – wcale nie musi być złe.

Od momentu, gdy w Białym Domu zmieniła się władza, trudno przewidzieć jakikolwiek scenariusz tej wojny. W 2024 roku analizowaliśmy to w PostPravda.info i wtedy też nikt nie potrafił odpowiedzieć na pytanie: czy Zachód gra na szybki pokój, czy raczej na kontrolowane przeciąganie konfliktu.

Jedno jest pewne – Donbas to nie tylko ziemia. To symbol. A w polityce międzynarodowej symbole bywają cenniejsze niż surowce.

Donald Trump i Putin na Alasce

Będzie to pierwsze osobiste spotkanie Trumpa i Putina od czasu powrotu amerykańskiego prezydenta do Białego Domu i rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.

Ostatni raz rozmawiali przy okazji szczytu G20 w czerwcu 2019 r. w Osace w Japonii, a po reelekcji Trumpa na drugą kadencję prezydencką rozmawiali jeszcze kilkakrotnie przez telefon.

Prezydent USA, który początkowo wypowiadał się o tych rozmowach niezwykle pozytywnie, później zaczął okazywać oznaki rozczarowania faktem, że nie mają one żadnego wpływu na przebieg wojny Rosji z Ukrainą, a nawet nazwał je „nonsensem”.

Władimir Putin nie był w Stanach Zjednoczonych od 2015 roku, kiedy to poleciał do Nowego Jorku na Zgromadzenie Ogólne ONZ i spotkanie z prezydentem USA Barackiem Obamą. W 2021 roku spotkał się z poprzednikiem Trumpa na stanowisku prezydenta, Joe Bidenem, ale nie w USA, a w Szwajcarii.

W tym tygodniu

SimRus – Symulator Ruskiego Miru

SimRus - Symulator Ruskiego Miru, czyli jak wygląda życie w Rosji. Tekst stworzony na podstawie prawdziwych historii.

Musk kupił Twittera z pomocą funduszu 8VC, który zatrudnia synów rosyjskich oligarchów

Sąd w Kalifornii nakazał firmie X ujawnić dane swoich inwestorów. Wśród nich znalazł się fundusz 8VC, który obecnie zatrudnia synów rosyjskich oligarchów.

Partia Umarłych przeciwko putinowskiej Rosji

Partia Umarłych rozpoczęła swą działalność jako projekt artystyczny i polityczny w 2017 roku w Petersburgu i stała się znana ze swoich akcji, występów i innych wydarzeń w Rosji. Władze Kremla uznały ją za zagrożenie i zaczęły prześladować jej członków. Wielu działaczy partii zostało zmuszonych do emigracji i obecnie organizują podobne akcje na całym świecie.

Ukraińscy żołnierze szukają zemsty na siłach Putina w Kursku

Ukraińcy szukają zemsty na swój sposób i chcą napierać na terytorium wroga - relacjonuje z Ukrainy Askold Krushelnycky.

O papieżu i Bogu w czasie wojny: Paweł Gonczaruk, biskup, który został w Charkowie [WIDEO]

Biskup diecezji charkowsko-zaporoskiej Paweł Gonczaruk nie opuścił miasta, leżącego bardzo blisko linii frontu przez całą inwazję Rosji na Ukrainę.

Walerij Załużny: Europejscy i amerykańscy analitycy się mylą. Rosja nie przegrała wojny [ANALIZA]

Były naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, Walerij Załużny, przekonuje, że twierdzenia o rychłej porażce Rosji są przedwczesne.

Szczyt NATO w Turcji: „Mogło być dużo gorzej”. Niewątpliwy sukces Zełenskiego [ANALIZA]

Szczyt NATO w Turcji miał pokazać, że Sojusz pozostaje zjednoczony i pewny swoich działań. Zdaniem analityków BBC jego rezultaty jednak pozostawiły mieszane wrażenie. Padły ostre słowa prezydenta USA Donalda Trumpa skierowane do sojuszników z NATO.

Drony odrzutowe atakują Kijów od 16 godzin. Ukraina odpowiada uderzeniami w rosyjskie rafinerie

Już ponad 16 godzin (stan na 15.00, 8 lipca 2026 roku) trwa rosyjski atak na Kijów. Pierwsze rakiety i drony nadleciały nad stolicę około wpół do pierwszej w nocy. Od tej pory alarmy przeciwlotnicze włączają się systematycznie. W kilku miejscach w Kijowie rozgorzały pożary, są ranni i zabici.

Putin stanie przed sądem? Taki mógłby być plan Trumpa na zwycięstwo w wyborach [OPINIA]

Putin zaakceptuje jedynie „pokój cmentarza” i zaprzestanie ataków dopiero wtedy, gdy Rosja zostanie pokonana na polu bitwy – pisze prof. Motyl.

Aleksander Łukaszenka i Władimir Putin nie mają wyjścia. Muszą się platonicznie kochać albo upadną [OPINIA]

Aleksander Łukaszenka, który od blisko 32 lat rządzi Białorusią za pomocą państwowego terroru, sam znalazł się dziś w pułapce sił, nad którymi nie ma kontroli.

Tożsamość narodowa i konflikt dyplomatyczny między Polską a Ukrainą. Pomiędzy ideologią, emocjami i prawdą

Czy konflikt dyplomatyczny między Polską a Ukrainą ma wyłącznie charakter ideologiczny, czy u jego podstaw leży tożsamość narodowa? Doktorka Julia Fil jako kulturoznawczyni udziela akademickiej odpowiedzi, bez ocen politycznych.

Brawurowa innowacja: Aleksandr Gabyszew szedł z wózkiem na Moskwę. Na podwórko wpadła Rosgwardia

Rozmówcą PostPravda.Info jest Aleksiej Prianisznikow, adwokat, który reprezentuje przed sądem uwięzionego za próbę wygnania demona z Kremla rosyjskiego szamana. Mecenas zdradza szczegóły operacji specjalnej moskiewskich służb, która miała na celu zrobienie z Gabyszewa wariata. – Takie środki stosują służby podczas najpoważniejszych akcji. Aleksandr Gabyszew był rozpracowywany przez 55 osób – mówi Prianisznikow.

Wybory w Ukrainie za pasem. Wojna zmierza do końca, dlatego Kijów poświęcił Warszawę za cenę paru medali [ANALIZA]

Donald Trump zapłaci każdą cenę, by zakończyć wojnę w Ukrainie przed wyborami w USA. Rosja na pewno wyjdzie mu na przeciw, więc Wołodymyr Zełenski ma mało czasu, by wybory w Ukrainie nie stały się porażką nie tylko dla niego, ale i dla suwerenności całego narodu. Dlatego Polskę poświęcił.

Powiązate tematy