Drony odrzutowe atakują Kijów od 16 godzin. Ukraina odpowiada uderzeniami w rosyjskie rafinerie

Już ponad 16 godzin (stan na 15.00, 8 lipca 2026 roku) trwa rosyjski atak na Kijów. Pierwsze rakiety i drony nadleciały nad stolicę około wpół do pierwszej w nocy. Od tej pory alarmy przeciwlotnicze włączają się systematycznie. W kilku miejscach w Kijowie rozgorzały pożary, są ranni i zabici.

Drony odrzutowe na Kijów. Jest ich mniej, ale są bardziej skuteczne

Rosjanie próbują od wielu godzin przeciążać obronę przeciwlotniczą Ukrainy, atakując stolicę tak zwanymi dronami reaktywnymi, napędzanymi silnikami odrzutowymi. To udoskonalone drony bojowe typu Shahed, szybsze, poruszające się z prędkością nawet 600 kilometrów na godzinę, a przy pikowaniu do ośmiuset. Dlatego zwykła obrona przeciwlotnicza w postaci karabinów, czy drony przechwytujące opracowane przez Ukrainę nie mają z nimi szans, bo są co najmniej o połowę wolniejsze. Zbić mogą je systemy rakietowe, a te z kolei są bardzo kosztowne i ich zasoby w Ukrainie mocno ograniczone. Drony odrzutowe mają bardzo niepokojący dźwięk, bo brzmią niemal jak nadlatująca rakieta, która zdaje się krążyć nad głową.

Czytaj także: Drony na froncie. Tak wygląda nowa wojna na niebie

W wyniku nocnych ostrzałów zginęło już pięć osób: w Kijowie, Charkowie i Chersoniu. Płonie targowisko na północy stolicy, zaatakowane w biały dzień. Wojsko ostrzega, że w nocy ponownie może dojść do ataków rakietowych, bo rosyjskie drony prowadzą też bojowy rekonesans.

– Według wstępnych informacji w rejonie Desniańskim doszło do rozbicia się i eksplozji wrogiego bezzałogowego statku powietrznego w pobliżu stacji dystrybucji gazu – poinformował mer Witalij Kliczko i dodał, że w ataku rannych zostało nie mniej niż sześć osób. Miejska administracja podała, że ataki z ostatnich godzin uszkodziły między innymi 42 wagony tramwajowe polskiej firmy PESA z Bydgoszczy, zakupione przez stolicę Ukrainy w 2018 roku. Wśród rosyjskich celów były też budynki przemysłowe, garaże i magazyny.

Ukraina też atakuje Rosję

Ukraina także próbowała w nocy atakować cele na terytorium Federacji Rosyjskiej. Udało się trafić rafinerie ropy naftowej w Saratowie nad Wołgą, stację pompującą ropę w oddalonej od Ukrainy o 1500 km Baszkirii. Alarmy przeciwlotnicze nocą słychać było również w Moskwie.

Zakład w Saratowie znajduje się na liście najważniejszych rafinerii Federacji Rosyjskiej i stale zaopatruje armię Putina w paliwo. O pożarach w tej miejscowości informuje ukraiński HUR, a także SBU i inne jednostki zaangażowane w nalot. SBU zaatakowała również stację pompującą ropę w Baszkirii.

„Obiekt znajduje się 1500 kilometrów od granicy państwowej Ukrainy. Operacja specjalna została przeprowadzona w ramach realizacji zadania wyznaczonego przez Prezydenta Ukrainy, polegającego na systematycznym ograniczaniu potencjału militarno-ekonomicznego Federacji Rosyjskiej. Doniesiono, że na terenie zakładu eksplodowało co najmniej osiem dronów SBU. Atak spowodował pożar na terenie bazy zbiorników oraz w obiektach produkcyjnych zakładu” – podała Służba Bezpieczeństwa Ukrainy.

Czytaj także: Ataki na Krym i Rosję. Jaka jest skala sukcesów Ukrainy?

Stacja LVDS „Czerkasy” to jeden z kluczowych obiektów systemu „Transnieft-Ural”. Zapewnia ona odbiór, akumulację, magazynowanie i tłoczenie lekkich produktów naftowych z kompleksu rafineryjnego Ufa do głównych rurociągów naftowych. Rocznie przez tę stację transportuje się prawie 2 miliony ton produktów naftowych, a baza zbiorników liczy 27 zbiorników o łącznej pojemności ponad 385 tysięcy metrów sześciennych.

25 czerwca prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił, że zatwierdził 40-dniową operację wpływu na Rosję, mającą na celu nakłonienie Putina do zakończenia wojny.

Systemy obrony przeciwlotniczej potrzebne Ukrainie

W takiej atmosferze trwa szczyt NATO w Ankarze w Turcji. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiga poinformował, że szczyt już przyniósł Ukrainie rezultaty w zakresie przeciwdziałania atakom balistycznym i zapewnił, że najważniejszym priorytetem rozmów prezydenta Zełenskiego z zagranicznymi przywódcami będzie właśnie ochrona ukraińskiego nieba.

Według ukraińskiego ministra, jednym z priorytetów jest szybkie pozyskanie pocisków PAC-3 dla systemów Patriot. „Wiele państw posiada w swoich zapasach pociski przeciwbalistyczne. Współpracujemy z każdym z tych krajów różnymi kanałami i różnymi sposobami, aby je pozyskać” – powiedział Sybiha.

Szef MSZ w Kijowie podkreślił ponadto, że istnieje „inna ścieżka”, która zakłada stworzenie na Ukrainie zdolności do produkcji pocisków przeciwbalistycznych. To na razie opcja, o którą stara się Kijów, ale istnieje prawdopodobieństwo, że USA mogłyby się zgodzić prędzej na przekazanie takich licencji krajom członkom NATO w Europie. Na razie Waszyngton nie podjął żadnej decyzji.

Czytaj także: Wybory w Ukrainie za pasem. Wojna zmierza do końca, dlatego Kijów poświęcił Warszawę za cenę paru medali

„Istnieje porozumienie co do tego, jak iść naprzód w tym kierunku. Odbyły się rozmowy między prezydentem a przywódcami tych krajów, które mogą realnie przyspieszyć lub zapewnić niezbędne elementy do finalizacji (utworzenia takiej produkcji na Ukrainie). Mówię konkretnie o finalizacji tego procesu, czyli o stworzeniu na Ukrainie systemu obrony powietrznej z potencjałem antybalistycznym” – wyjaśnił Sybiha.

Dziś w Ankarze prezydent Wołodymyr Zełenski o wspólnych planach militarnych rozmawiał między innymi z premierką Włoch, czy szefem rządu w Wielkiej Brytanii. Spotkał się również z Donaldem Trumpem.

PostPravda, PostPrawda, Post Prawda, Post Pravda, slajd, reklama

W tym tygodniu

SimRus – Symulator Ruskiego Miru

SimRus - Symulator Ruskiego Miru, czyli jak wygląda życie w Rosji. Tekst stworzony na podstawie prawdziwych historii.

Musk kupił Twittera z pomocą funduszu 8VC, który zatrudnia synów rosyjskich oligarchów

Sąd w Kalifornii nakazał firmie X ujawnić dane swoich inwestorów. Wśród nich znalazł się fundusz 8VC, który obecnie zatrudnia synów rosyjskich oligarchów.

Partia Umarłych przeciwko putinowskiej Rosji

Partia Umarłych rozpoczęła swą działalność jako projekt artystyczny i polityczny w 2017 roku w Petersburgu i stała się znana ze swoich akcji, występów i innych wydarzeń w Rosji. Władze Kremla uznały ją za zagrożenie i zaczęły prześladować jej członków. Wielu działaczy partii zostało zmuszonych do emigracji i obecnie organizują podobne akcje na całym świecie.

Ukraińscy żołnierze szukają zemsty na siłach Putina w Kursku

Ukraińcy szukają zemsty na swój sposób i chcą napierać na terytorium wroga - relacjonuje z Ukrainy Askold Krushelnycky.

O papieżu i Bogu w czasie wojny: Paweł Gonczaruk, biskup, który został w Charkowie [WIDEO]

Biskup diecezji charkowsko-zaporoskiej Paweł Gonczaruk nie opuścił miasta, leżącego bardzo blisko linii frontu przez całą inwazję Rosji na Ukrainę.

Państwo jako narzędzie prawa czy aparat przemocy? Rosja, Polska i Ukraina: sprzeczności historyczne można przezwyciężyć

U podstaw konfliktów politycznych między Polską a Ukrainą leży odmienne postrzeganie historii. Można je jednak przezwyciężyć, jeśli nie będzie się upolityczniać sporów historycznych, lecz wychodzić ze wspólnego rozumienia państwa jako narzędzia systemu prawa służącego zapewnieniu normalnego życia ludzi. Natomiast sprzeczności polityczne z Rosją są zasadniczo nierozwiązywalne. Nawet jeśli do władzy doszliby tam oświeceni liberałowie, nie będą w stanie zmienić historycznego faktu, że Rosja kształtowała się jako państwo wojenne, którego istotą nie jest prawo, lecz aparat przemocy.

Minister Fedorow i generał Syrski. Ukraina płaci za starcie dwóch ego? [ANALIZA]

Mychaiło Fedorow został odwołany ze stanowiska ministra obrony Ukrainy ze względu na konflikt personalny z głównodowodzącym armii Ołeksandrem Syrskim. O co się starli?

Ihar Karniej spędził dwa lata w obozie koncentracyjnym Aleksandra Łukaszenki: „Tam handlują ludźmi”

Ponad dwa lata za kratami, cela jednoosobowa, karcer, transporty między koloniami karnymi, utracone dzienniki, unieważniony paszport i przymusowe życie poza granicami Białorusi. Taką cenę za wykonywanie zawodu dziennikarza zapłacił Ihar Karniej – były pracownik białoruskiej redakcji Radia Swoboda. Tekst powstał w ramach projektu „Dziennikarstwo w zagrożeniu”, finansowanym przez Centrum Mieroszewskiego, Uniwersytet Wrocławski i Fundację UA Future.

Walerij Załużny: Europejscy i amerykańscy analitycy się mylą. Rosja nie przegrała wojny [ANALIZA]

Były naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, Walerij Załużny, przekonuje, że twierdzenia o rychłej porażce Rosji są przedwczesne.

Szczyt NATO w Turcji: „Mogło być dużo gorzej”. Niewątpliwy sukces Zełenskiego [ANALIZA]

Szczyt NATO w Turcji miał pokazać, że Sojusz pozostaje zjednoczony i pewny swoich działań. Zdaniem analityków BBC jego rezultaty jednak pozostawiły mieszane wrażenie. Padły ostre słowa prezydenta USA Donalda Trumpa skierowane do sojuszników z NATO.

Putin stanie przed sądem? Taki mógłby być plan Trumpa na zwycięstwo w wyborach [OPINIA]

Putin zaakceptuje jedynie „pokój cmentarza” i zaprzestanie ataków dopiero wtedy, gdy Rosja zostanie pokonana na polu bitwy – pisze prof. Motyl.

Aleksander Łukaszenka i Władimir Putin nie mają wyjścia. Muszą się platonicznie kochać albo upadną [OPINIA]

Aleksander Łukaszenka, który od blisko 32 lat rządzi Białorusią za pomocą państwowego terroru, sam znalazł się dziś w pułapce sił, nad którymi nie ma kontroli.

Tożsamość narodowa i konflikt dyplomatyczny między Polską a Ukrainą. Pomiędzy ideologią, emocjami i prawdą

Czy konflikt dyplomatyczny między Polską a Ukrainą ma wyłącznie charakter ideologiczny, czy u jego podstaw leży tożsamość narodowa? Doktorka Julia Fil jako kulturoznawczyni udziela akademickiej odpowiedzi, bez ocen politycznych.

Powiązate tematy