Putin stanowczo sprzeciwia się obecności wojsk zachodnich na terenie Ukrainy. W momencie ogłoszenia gwarancji bezpieczeństwa dla Kijowa przez Koalicję Chętnych, Rosja zaatakowała misję humanitarną duńskiej organizacji zajmującej się rozminowaniem. Dwie osoby zginęły a osiem zostało rannych.
Organizacja Danish Refugee Council potwierdziła atak na jej pracowników. Na zamieszczonych w internecie filmach i fotografiach widzimy grupę białych, kojarzących się z misją humanitarną busów. Miejsce, w którym przebywali miało zostać trafione precyzyjnie naprowadzaną rakietą Iskander. Niedługo później Władimir Putin ogłosił, że wszystkie obce wojska na terenie Ukrainy Moskwa będzie traktowała jak cele militarne.
Czytaj także: Negocjacje z Rosją. Pokój jako narzędzie wojny – rosyjska strategia od 100 lat [ANALIZA]
Zdaniem dyktatora i poszukiwanego listem gończym zbrodniarza wojennego, to w Kijowie nie ma jednak woli do bezpośrednich negocjacji – stwierdził Putin w wystąpieniu, jednocześnie ponawiając zaproszenie dla Wołodymyra Zełeńskiego na Kreml, przekonując, że to najlepsze miejsce do rozmów.
Dodał również, że jeśli jakiekolwiek gwarancje bezpieczeństwa mają być według niego legalne, to muszą one dotyczyć nie tylko Ukrainy, ale również Rosji. Jak podsumował Putin – na razie nikt na poważnym poziomie nie omawia z nim żadnych porozumień.
Wczoraj prezydent USA zapowiedział, że w najbliższym czasie planuje znowu porozmawiać z Putinem. Na razie mimo fiaska dotychczasowych negocjacji, Zachód nie zdecydował o wprowadzeniu dodatkowych, silniejszych sankcji wobec Rosji.


