Francja nie wysyła żołnierzy na front w Ukrainie. To fejk rosyjskiego wywiadu [UJAWNIAMY]

Rosyjska propaganda wdraża kolejne narracje na użytek wewnętrzny i przeciwko krajom NATO. Urzędnicy Kremla twierdzą, że Francja chce wysłać swoich żołnierzy do walki na froncie i już przygotowuje kontyngent 2000 mundurowych. Jak jest naprawdę?

Tak, Francja przygotowuje się do starcia z Rosją

Paryż i Londyn rzeczywiście deklarują chęć wysłania do Ukrainy misji stabilizacyjnych, ale po podpisaniu rozejmu z Rosją. Mówił o tym niedawno przed ONZ generał Pierre Schill, szef sztabu francuskiej armii. Powiedział on, że w obliczu agresywnych działań Rosji na wielu polach, armia francuska musi być gotowa do starcia za trzy lub cztery lata. Generał Fabien Mandon dodał z kolei, że to starcie może być pewnego rodzaju testem: „być może test ten już istnieje w formach hybrydowych, ale być może czymś bardziej brutalnym” – cytują wojskowego francuskie media.

Pierre Schill potwierdził gotowość Francji: „Będziemy gotowi do rozmieszczenia sił w ramach gwarancji bezpieczeństwa, jeśli zajdzie taka potrzeba, w celu wsparcia Ukrainy ” – oświadczył przed ONZ. W tym kontekście ćwiczenia Orion 26 „będą testem naszych koncepcji wspólnych, połączonych, a nawet międzyresortowych operacji ” – powiedział.

Generał przyznał, że armia francuska może jednocześnie zarządzać „trzema stanami alarmowymi” i ewentualnym rozmieszczeniem wojsk w Ukrainie. W tym kontekście „7000 żołnierzy jest gotowych do rozmieszczenia z czasem alarmowym od dwunastu godzin do pięciu dni, w tym w ramach suwerennych misji międzynarodowych”.

Francja jest wykorzystywana do wojny informacyjnej

Specjaliści z ISW jednoznacznie oceniają, że tego typu komunikaty dot. francuskiej armii w Ukrainie, wychodzące od rosyjskiej służby wywiadu, to celowe wrzutki mające na celu osłabienie wsparcia dla Ukrainy, a także uzasadnienie zbrodniczych działań Moskwy. To nie pierwszy raz kiedy SWR publikuje fałszywe informacje. W ostatnich tygodniach pojawiły się twierdzenia, że zachód wspólnie z Ukrainą chce przeprowadzać ataki dywersyjne w Europie, po to by obciążyć za nie Rosję. Zdaniem ISW jest to element tzw. fazy zero, która ma przygotować rosyjskie społeczeństwo do ewentualnej wojny z NATO.

Również szef MSZ Rosji Sergiej Ławrow powiedział przedwczoraj, że sojusz stanowi poważne zagrożenie dla Kremla, bo wciąż przyjmuje nowych członków oraz dostarcza broń i pomoc Ukrainie. Ławrow stwierdził, że NATO sztucznie rozszerza swój obszar wpływów poza obszar euroatlantycki, w tym na Indo-Pacyfik, Bliski Wschód, Kaukaz Południowy oraz Azję Środkową i Południową, chcąc powstrzymać ekspansję Chińskiej Republiki Ludowej (ChRL), odizolować Rosję i stawić czoła Korei Północnej. Sekretarz Rady Bezpieczeństwa Rosji Siergiej Szojgu powiedział natomiast 28 października, że ​​Rosja obecnie przeciwdziała agresywnej presji zewnętrznej i antyrosyjskiej propagandzie Zachodu oraz że Zachód próbuje podzielić Rosję na szereg „państw etnicznych”.

Rosja wraca do retoryki z czasów ZSRR

Według ISW to powrót do retoryki z czasów sowieckich, kiedy to przekonywano obywateli ZSRR, że są niejako otoczeni przez wrogów. Wskrzeszenie przez SWR, Ławrowa i Szojgu narracji z czasów sowieckich, że Rosja musi chronić się przed globalnymi zagrożeniami, wspiera szersze wysiłki Kremla mające na celu wygenerowanie krajowego poparcia dla przedłużającej się wojny na Ukrainie i przyszłego konfliktu zbrojnego z NATO – uważają analitycy ISW. Wydaje się również, że rosyjscy urzędnicy ustalają warunki uzasadniające dalszą militaryzację i pełną mobilizację społeczeństwa rosyjskiego.

Szojgu zauważył, że Rosja może powołać rezerwistów w celu ochrony krytycznej infrastruktury. Władze wcześniej twierdziły, że Rosja zamierza zmobilizować rezerwistów w celu ochrony między innymi elektrowni czy rafinerii przed atakami ukraińskimi i wydaje się, że rozszerzają to uzasadnienie również na obronę przed domniemanymi zachodnimi szpiegami.

Całoroczna mobilizacja w Rosji

Władze rosyjskie prawdopodobnie wykorzystają groźbę zachodnich agitatorów w Rosji, aby uzasadnić większe represje społeczne i uzyskać dodatkowe poparcie dla mobilizacji rezerwistów. Duma Państwowa Rosji zatwierdziła 28 października projekt ustawy zezwalającej władzom rosyjskim na rekrutację członków rosyjskiej „rezerwy mobilizacji ludzkiej” w celu ochrony rosyjskich obiektów i infrastruktury krytycznej.

Nie jest jasne, czy Kreml wykorzysta projekt ustawy z 28 października do rozmieszczenia rezerwistów na tyłach okupowanej Ukrainy, ponieważ rosyjscy urzędnicy fałszywie twierdzą, że okupowana Ukraina jest częścią Rosji. Kreml może wykorzystać to więc jako krok w kierunku stopniowej mobilizacji rezerwistów do walki w Ukrainie, jak wcześniej prognozowało ISW.

W szeregach armii rosyjskiej walczą regularne jednostki z Korei Północnej, a wśród płatnych najemników są obywatele państw afrykańskich czy południowo amerykańskich np. z Kuby, o czym niedawno informowaliśmy na łamach PostPravda.Info.

Czytaj także: Kuba po Korei Północnej jest największym dostawcą najemników dla Rosji. Handel ludźmi czy regularna rekrutacja?

Sprawdź: Kenia: Mieli dostać dobrą pracę w Moskwie, handlarze ludźmi wysłali ich na pierwszą linię frontu w Ukrainie

PostPravda, PostPrawda, Post Prawda, Post Pravda, slajd, reklama

W tym tygodniu

SimRus – Symulator Ruskiego Miru

SimRus - Symulator Ruskiego Miru, czyli jak wygląda życie w Rosji. Tekst stworzony na podstawie prawdziwych historii.

Musk kupił Twittera z pomocą funduszu 8VC, który zatrudnia synów rosyjskich oligarchów

Sąd w Kalifornii nakazał firmie X ujawnić dane swoich inwestorów. Wśród nich znalazł się fundusz 8VC, który obecnie zatrudnia synów rosyjskich oligarchów.

Partia Umarłych przeciwko putinowskiej Rosji

Partia Umarłych rozpoczęła swą działalność jako projekt artystyczny i polityczny w 2017 roku w Petersburgu i stała się znana ze swoich akcji, występów i innych wydarzeń w Rosji. Władze Kremla uznały ją za zagrożenie i zaczęły prześladować jej członków. Wielu działaczy partii zostało zmuszonych do emigracji i obecnie organizują podobne akcje na całym świecie.

Ukraińscy żołnierze szukają zemsty na siłach Putina w Kursku

Ukraińcy szukają zemsty na swój sposób i chcą napierać na terytorium wroga - relacjonuje z Ukrainy Askold Krushelnycky.

O papieżu i Bogu w czasie wojny: Paweł Gonczaruk, biskup, który został w Charkowie [WIDEO]

Biskup diecezji charkowsko-zaporoskiej Paweł Gonczaruk nie opuścił miasta, leżącego bardzo blisko linii frontu przez całą inwazję Rosji na Ukrainę.

Państwo jako narzędzie prawa czy aparat przemocy? Rosja, Polska i Ukraina: sprzeczności historyczne można przezwyciężyć

U podstaw konfliktów politycznych między Polską a Ukrainą leży odmienne postrzeganie historii. Można je jednak przezwyciężyć, jeśli nie będzie się upolityczniać sporów historycznych, lecz wychodzić ze wspólnego rozumienia państwa jako narzędzia systemu prawa służącego zapewnieniu normalnego życia ludzi. Natomiast sprzeczności polityczne z Rosją są zasadniczo nierozwiązywalne. Nawet jeśli do władzy doszliby tam oświeceni liberałowie, nie będą w stanie zmienić historycznego faktu, że Rosja kształtowała się jako państwo wojenne, którego istotą nie jest prawo, lecz aparat przemocy.

Minister Fedorow i generał Syrski. Ukraina płaci za starcie dwóch ego? [ANALIZA]

Mychaiło Fedorow został odwołany ze stanowiska ministra obrony Ukrainy ze względu na konflikt personalny z głównodowodzącym armii Ołeksandrem Syrskim. O co się starli?

Ihar Karniej spędził dwa lata w obozie koncentracyjnym Aleksandra Łukaszenki: „Tam handlują ludźmi”

Ponad dwa lata za kratami, cela jednoosobowa, karcer, transporty między koloniami karnymi, utracone dzienniki, unieważniony paszport i przymusowe życie poza granicami Białorusi. Taką cenę za wykonywanie zawodu dziennikarza zapłacił Ihar Karniej – były pracownik białoruskiej redakcji Radia Swoboda. Tekst powstał w ramach projektu „Dziennikarstwo w zagrożeniu”, finansowanym przez Centrum Mieroszewskiego, Uniwersytet Wrocławski i Fundację UA Future.

Walerij Załużny: Europejscy i amerykańscy analitycy się mylą. Rosja nie przegrała wojny [ANALIZA]

Były naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, Walerij Załużny, przekonuje, że twierdzenia o rychłej porażce Rosji są przedwczesne.

Szczyt NATO w Turcji: „Mogło być dużo gorzej”. Niewątpliwy sukces Zełenskiego [ANALIZA]

Szczyt NATO w Turcji miał pokazać, że Sojusz pozostaje zjednoczony i pewny swoich działań. Zdaniem analityków BBC jego rezultaty jednak pozostawiły mieszane wrażenie. Padły ostre słowa prezydenta USA Donalda Trumpa skierowane do sojuszników z NATO.

Drony odrzutowe atakują Kijów od 16 godzin. Ukraina odpowiada uderzeniami w rosyjskie rafinerie

Już ponad 16 godzin (stan na 15.00, 8 lipca 2026 roku) trwa rosyjski atak na Kijów. Pierwsze rakiety i drony nadleciały nad stolicę około wpół do pierwszej w nocy. Od tej pory alarmy przeciwlotnicze włączają się systematycznie. W kilku miejscach w Kijowie rozgorzały pożary, są ranni i zabici.

Putin stanie przed sądem? Taki mógłby być plan Trumpa na zwycięstwo w wyborach [OPINIA]

Putin zaakceptuje jedynie „pokój cmentarza” i zaprzestanie ataków dopiero wtedy, gdy Rosja zostanie pokonana na polu bitwy – pisze prof. Motyl.

Aleksander Łukaszenka i Władimir Putin nie mają wyjścia. Muszą się platonicznie kochać albo upadną [OPINIA]

Aleksander Łukaszenka, który od blisko 32 lat rządzi Białorusią za pomocą państwowego terroru, sam znalazł się dziś w pułapce sił, nad którymi nie ma kontroli.

Powiązate tematy