Sergiej Ławrow wygłosił godzinne przemówienie, w którym mówił między innymi o potencjalnej wojnie z Europą, a także o momencie kulminacyjnym negocjacji w sprawie Ukrainy. Polityczny kołowrotek wokół wojny nad Dnieprem trwa, a europejskie państwa planują kolejne spotkania, uzgadniają plany pokojowe, by przedstawić je USA. W grze, według dziennikarzy The Washington Post jest nawet scenariusz koreański, jaki zakładałby utworzenie wzdłuż całej obecnej linii frontu strefy zdemobilizowanej. Pomysłów jest wiele, ale czy któryś realny, gdy wygląda na to, że większość kart na stole rozkłada Rosja, której stanowisko w przeciwieństwie do częstotliwości zmian zdania na Zachodzie, prawie się nie ewoluuje?
USA i Rosja mówią jednym głosem?
Zachodnie kraje prześcigają się z propozycjami pokojowymi. Widać w nich coraz większe ustępstwa wobec Waszyngtonu, który w ostatnim czasie bardziej zdaje się wspiera pomysły Moskwy niż Ukrainy. Taki zresztą również obraz sytuacji namalował Siergiej Ławrow, szef dyplomacji Kremla, który w godzinnym wystąpieniu przed Radą Federacji stwierdził, że Stany Zjednoczone zgadzają się z większością postulatów Rosji, a jego zdaniem to Europa nie chce zakończenia wojny w Ukrainie, próbując okraść Federację Rosyjską i finansować obronę Kijowa z zamrożonych na zachodzie aktywów.
– Zachód od dawna wylęga wrogie antyrosyjskie plany. Teraz nadszedł punkt kulminacyjny, powiedział szef rosyjskiej dyplomacji. Europa podżega Zełeńskiego do kontynuowania wojny. Ale pieniądze się kończą. Jedynym sposobem na kontynuowanie tej bachanalii jest – okraść Rosję – powiedział Ławrow cytowany przez reżimowe rosyjskie media, odnosząc się tym samym do sugestii europejskich przywódców, by z zamrożonych aktywów finansować obronę i odbudowę Ukrainy.
Chwaląc dialog z Trumpem, Ławrow zauważył, że USA niepotrzebnie zwiększają sankcje wobec Rosji. Szef MSZ Kremla nazwał poprawki wprowadzone do amerykańskiego projektu porozumienia pokojowego przez europejskich polityków bardzo orientacyjnymi. – Wzywają Ukrainę do przestrzegania jedynie norm dotyczących mniejszości i swobód religijnych przyjętych w Unii Europejskiej. Mania nieomylności i pewność, że wszystko, co robią Europejczycy, jest ponad wszelkie inne tradycje, normy i prawa reszty świata – to jeden z tych powodów, dla których prezydent Trump i jego współpracownicy coraz częściej mówią o najgłębszym kryzysie w UE – kontynuował Ławrow w przemówieniu.
Ławrow chce wspierać media na Zachodzie, które sprzyjają Rosji
Dlatego jego zdaniem zmiana geopolityczna nie jest możliwa bez ogólnoświatowego przewrotu, do czego chciałby użyć zachodnich mediów, tak aby dzięki wspieraniu niektórych z nich, sączyć do zachodnich społeczeństw rosyjską propagandę. – Proces ubezpieczania się od państw drukujących dolary i euro nabiera tempa, ale Unia Europejska nie może przełknąć faktu, że Rosja wygra i osiągnie swoje cele. Niektóre media w Europie zaczynają się budzić. Niech wyciągną własne wnioski. Są tacy, którzy są gotowi wyciągnąć właściwe, szczere wnioski z faktów i je powinniśmy wspierać – twierdzi Ławrow.
Skrytykował on też Niemcy i Finlandię za ich plany zbrojeniowe. Jak powiedział, nawiązując do wcześniejszych wypowiedzi Putina – Rosja nie chce wojny z Europą, ale ma plan na odpowiedź wobec wrogich działań Zachodu.
Zdaniem ISW taka narracja może być fundamentem pod przyszłe uzasadnienie agresji.
15 grudnia w Berlinie ma spotkać się kilkunastu unijnych liderów i dyskutować na temat użycia zamrożonych rosyjskich aktywów do pomocy walczącej Ukrainie. Tymczasem na froncie wciąż trwają ofensywy Kremla i odcinane są kolejne miasta. Pętla okrążenia domyka się pod Pokrowskiem. Większość miasta znajduje się pod kontrolą Rosji. Wojska Putina szturmują także Myrnohrad z kilku stron. „Korytarz”, którym można dotrzeć do miasta, jest częściowo kontrolowany przez rosyjskie drony, a wszystkie drogi dojazdowe zostały odcięte – wynika z informacji przekazywanych przez Siły Zbrojne Ukrainy.
Czytaj także: Siewiersk upada. Rosjanie są już w mieście. Front się chwieje, a Donald Trump się chwali, że nie pomaga


