Kim jest Julia Swyrydenko nowa premier Ukrainy?

Julia Swyrydenko niebawem odbierze tekę premiera Ukrainy. Na to stanowisko wysunął ją prezydent Wołodymyr Zełeński. Choć jeszcze kandydatka na szefową rządu musi otrzymać votum zaufania od parlamentu, to raczej jest to jedynie formalność. Julia Swyrydenko reprezentuje młode pokolenie polityków ukraińskich, tzw. pokolenie Majdanu. Kształciła się w Kijowie, Berlinie oraz w Szwecji. Szlify polityczne i zarządcze zbierała w Chinach, administracji Czernihowa, Biurze Prezydenta Ukrainy, a później w rządzie Denisa Szmyhala, którego zastąpi niebawem na fotelu premiera.

Julia Swyrydenko: droga od biznesu do szefowej rządu

Julia Swyrydenko po Julii Tymoszenko zostanie drugą kobietą w historii niepodległej Ukrainy, która zasiądzie na stanowisku premiera. Do tego historycznego momentu zdaje się, że brakuje bardzo niewiele, bo zgodnie z Konstytucją premier Ukrainy jest powoływany przez Radę Najwyższą na wniosek prezydenta.

Zgodnie więc z obowiązującym prawem prezydent nominuje premiera na wniosek koalicji frakcji parlamentarnych lub na wniosek jednej frakcji, która posiada większość w parlamencie. Także kandydatury dwóch ministrów – obrony i spraw zagranicznych – proponuje głowa państwa, a zatwierdza parlament. Pozostałych ministrów deputowani Rady Najwyższej powołują na wniosek szefa rządu.

Julia Swyrydenko po przyjeździe z rodzinnego Czernihowa do Kijowa szybko pięła się po szczeblach politycznej kariery. W 2008 roku ukończyła studia na Uniwersytecie Ekonomiczno-Handlowym w Kijowie na kierunku „zarządzanie antymonopolowe”. W Czernihowie zajmowała się biznesem i krótko kierowała przedstawicielstwem Czernihowa w chińskim mieście Wuxi. Za czasów prezydenta Petra Poroszenki została szefową regionalnej administracji państwowej.

Do ministerstwa rozwoju gospodarczego, handlu i rolnictwa trafiła w 2019 roku za czasów Tymofija Myłowanowa. Jego następca Ihor Pietraszko awansował ją później w 2020 na stanowisko pierwszego wiceministra. Często to właśnie ona, a nie minister, reprezentowała resort na spotkaniach w Kancelarii Prezydenta i w końcu w 2020 roku została zastępczynią szefa Kancelarii Prezydenta Andrija Jermaka, gdzie odpowiadała za sprawy ekonomiczne.

W listopadzie 2021 roku Rada Najwyższa Ukrainy powołała Julię Swyrydenko na stanowisko pierwszego wicepremiera i ministra gospodarki. Przeciwnicy nowego rządu twierdzili, że Julia Swyrydenko jest zaufaną osobą Andrija Jermaka i że jej mianowanie na stanowisko pierwszego zastępcy Denisa Szmyhala oznacza ustanowienie większej, jeśli nie całkowitej, kontroli Kancelarii Prezydenta nad rządem.

Jednocześnie ukraińscy eksperci zauważają, że Julia Swyrydenko ma wiele atutów jako kandydatka na najwyższe stanowisko w rządzie. Przypominają, że jest ona kluczową postacią w relacjach z Komisją Europejską, utrzymuje bliskie kontakty z urzędnikami zarówno z UE, jak i z USA, a także była odpowiedzialny za podpisanie historycznej ukraińsko-amerykańskiej umowy dotyczącej minerałów w 2025 roku.

Czytaj także: USA chcą kupować ukraińskie drony SkyFall. To jeden z celów Kellogga w Kijowie

Julija Swyrydenko, USA, Andrij Jermak
Delegacja ukraińska przeprowadziła briefing na temat sytuacji na Ukrainie dla senatorów USA w Waszyngtonie, mat. Biuro Prezydenta Ukrainy.

Julija Swyrydenko a relacje z Polską i UE

– Pamiętajmy, że rozwój zależy od decyzji, które podejmujemy każdego dnia. Przyszłość świata, w tym jego sytuacja gospodarcza, zależeć będzie od tego, jak potoczą się losy wojny w Ukrainie. Zwycięstwo Rosji jest nie do zaakceptowania przez Ukrainę i Unię Europejską. Bez Ukrainy nie możemy mówić o bezpieczeństwie europejskim, dlatego Ukraina musi zwyciężyć, żeby poprawić bezpieczeństwo Europy. Mamy nadzieję, że Ukraina jak najszybciej stanie się członkiem UE i będzie częścią jednolitego, unijnego rynku. Liczymy na pomoc w integracji ze wspólnym rynkiem. Widzimy pewne wyzwania, ale sądzimy, że z pomocą Polski te trudności uda się pokonać. Współpraca z UE pomaga Ukrainie przetrwać, ważne, żeby ta współpraca układała się dobrze w przyszłości. (…) Ukraina będzie musiała się podnieść z gruzów. Musimy zadbać o odporność gospodarczą, to zabezpieczy nasze interesy gospodarcze i dobrobyt naszych obywateli. Musimy dbać o rozwój zasobów ludzkich dla naszej gospodarki. Musimy dbać o bezpieczeństwo i niezależność energetyczną, w tym o odpowiednie instalacje do magazynowania gazu. Możemy być gwarantem bezpieczeństwa energetycznego – mówiła Julia Swyrydenko podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w 2023 roku.

Przyszła premier Ukrainy była częstym gościem na spotkaniach w polskiej ambasadzie w Kijowie. Świętowała z Polakami rozpoczęcie polskiej prezydencji w Unii Europejskiej w 2025 roku, a także tegoroczne obchody Święta Konstytucji 3-go Maja. Do Polski odnosi się przyjaźnie choć twardo wypowiadała się np. wobec blokad granicy przez polskich rolników, uznając takie działania za niedopuszczalne. – Partnerstwo między Ukrainą i Polską nie powinno być selektywne. Priorytetem powinno być bezpieczeństwo, a nie motywy wyborcze – mówiła. – Mam nadzieję, że dzięki wspólnej pracy po obu stronach uda się tę sytuację rozwiązać. Apeluję do przedsiębiorców, aby kontynuowali współpracę ze swoimi kontrahentami, w tym w Polsce – dodawała cytowana przez portal agropolit.com. Była jedną z twarzy ukraińskiej krytyki wobec wprowadzenia embarga na import ukraińskiego zboża przez Polskę, Słowację i Węgry.

Mimo to zawsze podkreślała, że stosunki z Polską są jej zdaniem kluczowe dla Ukrainy. – Nasze relacje z Polską są bardzo głębokie i bardzo złożone. Oczywiście, w niektórych obszarach istnieje między nami konkurencja. Ale to w żaden sposób nie umniejsza faktu, że Polska pozostaje naszym niezawodnym sojusznikiem – cytowały jej słowa między innymi francuskie media. Swyrydenko często namawiała polskich przedsiębiorców i rząd do aktywnego udziału w odbudowie Ukrainy.

Julija Swyrydenko, USA, Andrij Jermak
Na zdj. Julija Swyrydenko, fot. Biuro Prezydenta Ukrainy.

Wojna z Rosją i reformy Swyrydenko

Jako przedstawicielka pokolenia Majdanu jest znana także z mocnego stanowisko w sprawie agresji Rosji na Ukrainę. Podkreślała, że zwycięstwo Putina jest nie do zaakceptowania nie tylko przez Ukrainę, ale i Unię Europejską. – Ukraina jest gotowa do negocjacji, ale nie do poddania się… Nie będzie porozumienia, które da Rosji silniejsze podstawy do przegrupowania i powrotu z większą brutalnością – twierdziła, jednocześnie apelując o twarde gwarancje bezpieczeństwa dla swojego kraju.

Julia Swyrydenko odpowiada za utrzymanie funkcjonowania ukraińskiej gospodarki w warunkach wojennych, w tym za pomoc przedsiębiorcom, kontrolę inflacji, stabilizację waluty i koordynację dostaw paliwa oraz surowców, a więc strategicznych obszarów działalności państwa. Wprowadziła szereg rozwiązań deregulacyjnych, wspierających MŚP i eksport, w tym elektroniczne licencjonowanie i uproszczony system podatkowy.

To Swyrydenko koordynuje program odbudowy Ukrainy, odpowiadając za relacje z partnerami międzynarodowymi takimi jak UE, USA, Japonia, czy Bank Światowy. Podpisała szereg umów inwestycyjnych, m.in. wspomnianą umowę z USA, ale także z Polską oraz wspiera tworzenie platformy, która ma zabezpieczać inwestycje prywatne (z MIGA). Promuje współpracę z naszym krajem i państwami UE przy odbudowie oraz ochronie infrastruktury krytycznej.

Kontrowersje wokół przyszłej premier Ukrainy

Niektóre media zarzucały polityce Swyrydenko, że przy części decyzji gospodarczych – zwłaszcza w sektorze metalurgii i transportu – faworyzuje duże grupy biznesowe, np. spółki powiązane z Rinatem Achmetowem. W tym kontekście padały wobec niej oskarżenia o faworyzowanie oligarchów, ale nigdy nie zostało to potwierdzone.

Wicepremier Swyrydenko znalazła się pod ostrzałem po ujawnieniu, że jej bliska współpracownica, Jaroslawa Maksymenko, nadal prowadzi firmę na okupowanym Krymie, mimo wyraźnego zakazu tego typu działalności dla urzędników państwowych w Ukrainie. Niektórzy komentatorzy twierdzili, że jest to również cień na samej wicepremier, a nie tylko na jej pracownicy.

Ukraiński poseł związany niegdyś z BBC, a później z blokiem Petra Poroszenki Wołodymyr Arjew zgłosił skargę do Narodowego Centrum Przeciwdziałania Korupcji, że Julia Swyrydenko zarobiła ok. 3,1 mln UAH na wykładach w prywatnej Kyiv School of Economics (KSE) – instytucji kierowanej przez jej byłego przełożonego Tymofija Myłowanowa. Zdaniem Arjewa w tym wypadku zaszła możliwość konfliktu interesów.

Myłowanow uznał zarobki Swyrydenko wynoszące około 6000 dolarów miesięcznie za rynkowe, a sam konflikt za pozorny. Zaznaczył jednak, że dodatkowa kontrola rzeczywiście była konieczna i pożyteczna.

Julia Swyrydenko postrzegana jest w Ukrainie jako technokratka i lojalna współpracowniczka prezydenta Wołodymyra Zełeńskiego. W rankingu Forbes Ukraine z 2023 roku znalazła się wśród 10 najbardziej wpływowych kobiet Ukrainy.

tabelka dotacje PL

W tym tygodniu

SimRus – Symulator Ruskiego Miru

SimRus - Symulator Ruskiego Miru, czyli jak wygląda życie w Rosji. Tekst stworzony na podstawie prawdziwych historii.

Musk kupił Twittera z pomocą funduszu 8VC, który zatrudnia synów rosyjskich oligarchów

Sąd w Kalifornii nakazał firmie X ujawnić dane swoich inwestorów. Wśród nich znalazł się fundusz 8VC, który obecnie zatrudnia synów rosyjskich oligarchów.

Partia Umarłych przeciwko putinowskiej Rosji

Partia Umarłych rozpoczęła swą działalność jako projekt artystyczny i polityczny w 2017 roku w Petersburgu i stała się znana ze swoich akcji, występów i innych wydarzeń w Rosji. Władze Kremla uznały ją za zagrożenie i zaczęły prześladować jej członków. Wielu działaczy partii zostało zmuszonych do emigracji i obecnie organizują podobne akcje na całym świecie.

Ukraińscy żołnierze szukają zemsty na siłach Putina w Kursku

Ukraińcy szukają zemsty na swój sposób i chcą napierać na terytorium wroga - relacjonuje z Ukrainy Askold Krushelnycky.

O papieżu i Bogu w czasie wojny: Paweł Gonczaruk, biskup, który został w Charkowie [WIDEO]

Biskup diecezji charkowsko-zaporoskiej Paweł Gonczaruk nie opuścił miasta, leżącego bardzo blisko linii frontu przez całą inwazję Rosji na Ukrainę.

Państwo jako narzędzie prawa czy aparat przemocy? Rosja, Polska i Ukraina: sprzeczności historyczne można przezwyciężyć

U podstaw konfliktów politycznych między Polską a Ukrainą leży odmienne postrzeganie historii. Można je jednak przezwyciężyć, jeśli nie będzie się upolityczniać sporów historycznych, lecz wychodzić ze wspólnego rozumienia państwa jako narzędzia systemu prawa służącego zapewnieniu normalnego życia ludzi. Natomiast sprzeczności polityczne z Rosją są zasadniczo nierozwiązywalne. Nawet jeśli do władzy doszliby tam oświeceni liberałowie, nie będą w stanie zmienić historycznego faktu, że Rosja kształtowała się jako państwo wojenne, którego istotą nie jest prawo, lecz aparat przemocy.

Minister Fedorow i generał Syrski. Ukraina płaci za starcie dwóch ego? [ANALIZA]

Mychaiło Fedorow został odwołany ze stanowiska ministra obrony Ukrainy ze względu na konflikt personalny z głównodowodzącym armii Ołeksandrem Syrskim. O co się starli?

Ihar Karniej spędził dwa lata w obozie koncentracyjnym Aleksandra Łukaszenki: „Tam handlują ludźmi”

Ponad dwa lata za kratami, cela jednoosobowa, karcer, transporty między koloniami karnymi, utracone dzienniki, unieważniony paszport i przymusowe życie poza granicami Białorusi. Taką cenę za wykonywanie zawodu dziennikarza zapłacił Ihar Karniej – były pracownik białoruskiej redakcji Radia Swoboda. Tekst powstał w ramach projektu „Dziennikarstwo w zagrożeniu”, finansowanym przez Centrum Mieroszewskiego, Uniwersytet Wrocławski i Fundację UA Future.

Walerij Załużny: Europejscy i amerykańscy analitycy się mylą. Rosja nie przegrała wojny [ANALIZA]

Były naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, Walerij Załużny, przekonuje, że twierdzenia o rychłej porażce Rosji są przedwczesne.

Szczyt NATO w Turcji: „Mogło być dużo gorzej”. Niewątpliwy sukces Zełenskiego [ANALIZA]

Szczyt NATO w Turcji miał pokazać, że Sojusz pozostaje zjednoczony i pewny swoich działań. Zdaniem analityków BBC jego rezultaty jednak pozostawiły mieszane wrażenie. Padły ostre słowa prezydenta USA Donalda Trumpa skierowane do sojuszników z NATO.

Drony odrzutowe atakują Kijów od 16 godzin. Ukraina odpowiada uderzeniami w rosyjskie rafinerie

Już ponad 16 godzin (stan na 15.00, 8 lipca 2026 roku) trwa rosyjski atak na Kijów. Pierwsze rakiety i drony nadleciały nad stolicę około wpół do pierwszej w nocy. Od tej pory alarmy przeciwlotnicze włączają się systematycznie. W kilku miejscach w Kijowie rozgorzały pożary, są ranni i zabici.

Putin stanie przed sądem? Taki mógłby być plan Trumpa na zwycięstwo w wyborach [OPINIA]

Putin zaakceptuje jedynie „pokój cmentarza” i zaprzestanie ataków dopiero wtedy, gdy Rosja zostanie pokonana na polu bitwy – pisze prof. Motyl.

Aleksander Łukaszenka i Władimir Putin nie mają wyjścia. Muszą się platonicznie kochać albo upadną [OPINIA]

Aleksander Łukaszenka, który od blisko 32 lat rządzi Białorusią za pomocą państwowego terroru, sam znalazł się dziś w pułapce sił, nad którymi nie ma kontroli.

Powiązate tematy