Jednym z błędów rosyjskich władz, które liczyły na poparcie lokalnej ludności po inwazji na Ukrainę, jest niezrozumienie ukraińskiej tożsamości oraz faktu, że tożsamości nie da się narzucić jako ideologicznego przekonania.
Agresywny mit polityczny, którym usprawiedliwia się wojnę nie tylko przeciwko Ukrainie, lecz także przeciwko całej cywilizacji zachodniej, sięga znacznie głębiej w świadomość masową niż kremlowska propaganda, dezinformacja i fake newsy.
Jeśli ideologia sowiecka była monolityczna, to współczesna ideologia rosyjskich władz wydaje się niejednorodna, łącząc ze sobą, wydawałoby się, sprzeczne elementy – na przykład pielęgnowanie sowieckiej przeszłości i idealizację carskiej Rosji. Mimo to rosyjska propaganda odnosi zauważalne sukcesy, przyciągając do siebie bardzo różne siły polityczne, czasem nawet wrogie do siebie nawzajem. Pokazuje to, że współczesna ideologia rosyjska funkcjonuje inaczej niż sowiecka.
Czy naród rosyjski będzie miał prawo do samostanowienia po porażce w wojnie, czy też jego los powinna określić koalicja państw-zwycięzców? Aby odpowiedzieć na to pytanie, należy wyjaśnić pojęcie „podmiotowość”, któremu Nikołaj Karpicki poświęcił kolejny artykuł w „Słowniku wojny” na PostPravda.Info.
W ciągu lat wojny z Rosją słowo „Raszyzm” na stałe weszło do użytku w społeczeństwie ukraińskim, choć niektórzy politolodzy uważają je za pojęcie nieprecyzyjne i nienaukowe. Niemniej jednak w ukraińskim społeczeństwie doskonale rozumie się, czym jest raszyzm i czym różni się on od innych odmian faszyzmu. 2 maja 2023 roku Rada Najwyższa Ukrainy nadała pojęciu „raszyzm” definicję, wskazując jego główne cechy.
Zwykły człowiek postrzega jako zło wszystko to, co wyrządza mu krzywdę lub jest sprzeczne z jego przekonaniami etycznymi i religijnymi. Na tej podstawie badacze często dochodzą do wniosku, że zło to pojęcie ocenne, a zatem powinno zostać wykluczone z obiektywnej analizy procesów społecznych. Jednak z wybuchem wojny Ukraińcy na własnej skórze przekonali się, że kwestia zła nie jest abstrakcyjna, lecz egzystencjalna – wiąże się z ich prawem do życia.
Zachodni obywatel chce wierzyć, że wojna Rosji przeciwko Ukrainie, choć zbrodnicza, to jednak racjonalnie wytłumaczalna. Daje to nadzieję na pokojową przyszłość. Pojęcie „nekroimperializm”, odzwierciedlające istotę współczesnej Rosji, niszczy tę nadzieję, dlatego nie może stać się popularne. Rosyjski obywatel także chce żyć, a zatem dąży do przystosowania się do władzy. Jednak jego pragnienie życia pozostaje w sprzeczności z nekrofilią tej władzy.
Dlaczego Ukraińcy używają obrazów J.R.R. Tolkiena z Władcy Pierścieni w odniesieniu do Rosji i rosyjskich żołnierzy, a nie z filmów lub seriali telewizyjnych o zombie lub wampirach? Czy wynika to z intuicji estetycznej, egzystencjalnego doświadczenia wojny czy orientacji na wartości? Na te pytania odpowiada kolejny artykuł Nikołaja Karpickiego „Mordor” dla Słownika Wojny.