Wina indywidualna i poczucie winy zbiorowej za wojnę zaborczą [SŁOWNIK WOJNY]

Czy wszyscy Rosjanie są winni wojny? Czy można mówić o winie zbiorowej, czy też wina może być wyłącznie indywidualna? Jak powstaje poczucie winy zbiorowej? „Słownik wojny” prof. Nikołaja Karpickiego.

Wina

Wina zawsze jest związana z czynem. Podmiotem czynu może być konkretny człowiek, państwo lub instytucja społeczna dysponująca jednolitym mechanizmem podejmowania decyzji. Jeśli takiego mechanizmu nie ma, nie może być również winy. Podmiot ponosi winę za czyn w dwóch przypadkach: albo wtedy, gdy u jego podstaw leżał od początku zły zamiar, albo – niezależnie od intencji – gdy czyn doprowadził do niesprawiedliwości i wyrządził ludziom krzywdę. W przeciwieństwie do państwa, naród nie może być podmiotem czynu, a tym samym nie może być winny jego popełnienia, ponieważ stanowi wyobrażoną jedność poszczególnych osób, z których każda działa na swój sposób, a mechanizmy podejmowania decyzji należą nie do narodu jako takiego, lecz do konkretnych instytucji społecznych.

Wina zakłada karę polityczną, prawną lub moralną. Winę ponosi podmiot jednostkowy, a nie zbiorowy: człowiek, a nie społeczeństwo; państwo, a nie naród; organizacja kościelna, a nie chrześcijanie itd. Kara zawsze powinna być stosowana wyłącznie wobec podmiotu jednostkowego, nawet jeśli jej skutki dotykają innych. Na przykład, gdy wybitny działacz kultury zostaje ukarany za przestępstwo kryminalne, cierpi na tym społeczeństwo, lecz nie stanowi to podstawy do zwolnienia go z odpowiedzialności. Podobnie, gdy państwo zostaje ukarane za rozpętanie agresywnej wojny, cierpi cały naród, jednak nie jest to powód do odstąpienia od ukarania państwa: poprzez bojkot, sankcje i inne środki, aż do jego całkowitego demontażu. Jednocześnie każdy obywatel może ponosić swoją indywidualną winę za bezczynność lub – tym bardziej – za współudział w zbrodniach państwa, przy czym w każdym przypadku jest to zawsze konkretna, osobista wina danej osoby.

Poczucie winy zbiorowej

Należy odróżniać faktyczną winę od poczucia winy. Choć naród nie może ponosić winy zbiorowej, konkretny człowiek może odczuwać poczucie winy za swój naród, ponieważ poczucie winy może odnosić się nie tylko do własnych czynów, lecz także do czynów innych ludzi lub grup, z którymi dana osoba się identyfikuje. Na przykład dzieci nie są winne czynów swoich rodziców, ale mogą odczuwać za nie poczucie winy. W ten sposób, choć nie istnieje wina zbiorowa, na gruncie wspólnej tożsamości kształtuje się poczucie winy zbiorowej. Człowiek może je przeżywać wraz z tymi, z którymi się utożsamia: z rodziną, Kościołem, narodem, krajem itd.

W kontekście mitologicznym i religijnym poczucie winy zbiorowej i sama wina praktycznie nie są rozróżniane, dlatego za w pełni uzasadnione uznaje się twierdzenie, że Bóg, los, historia lub siły wyższe karzą naród za winę.

Czytaj także w PostPravda.Info: Syrop i popiół

Rodzaje winy

Wina kryminalna jest określana przez fakt popełnienia przestępstwa, które zostało zdefiniowane prawnie i za które przewidziana jest kara. Ma ona zawsze charakter indywidualny. Nawet jeśli przestępstwo zostało popełnione przez organizację, każdy jej uczestnik odpowiada przed prawem za swoją osobistą winę. Oprócz winy kryminalnej Karl Jaspers wyróżnia winę polityczną, moralną oraz metafizyczną.

Jeśli mieszkańcy kraju wspierali reżim, ponoszą za to winę moralną; niewiedza, niezrozumienie sytuacji lub brak jej kwalifikacji prawnej nie mogą służyć jako usprawiedliwienie. Wina moralna ma charakter indywidualny, ponieważ dotyczy konkretnych podmiotów i ich działań.

Wina polityczna to wina wszystkich obywateli za reżim, który tolerują, nawet jeśli sami są ofiarami tego reżimu i nie brali bezpośredniego udziału w jego zbrodniach. W tym sensie ujawnia się jej charakter zbiorowy. Ponieważ faktyczna wina nie może mieć charakteru zbiorowego, wina polityczna wyraża się w poczuciu winy oraz w gotowości ponoszenia odpowiedzialności za zbrodnie własnego państwa i współobywateli, którzy wspierali reżim.

Wina metafizyczna wyraża się w poczuciu odpowiedzialności za własną bezczynność, gdy w pobliżu popełniane są zbrodnie. Każdy Rosjanin ponosi winę metafizyczną za zbrodnie Rosji, ponieważ zawsze pozostaje coś, co mógł zrobić, a czego nie zrobił. Ponieważ tej „reszty” nie da się dokładnie określić, wina metafizyczna dana jest nie jako powszechnie obowiązujący fakt, lecz jako poczucie osobistej odpowiedzialności za to, że człowiek nie zrobił wszystkiego, co mógł. U podstaw winy metafizycznej leży poczucie współuczestnictwa; negowanie winy metafizycznej jest oznaką obojętności wobec innych ludzi i wobec ich prawa do życia.

Wina metafizyczna i odpowiedzialność za wojnę Rosji przeciwko Ukrainie

Hannah Arendt rozróżnia winę i odpowiedzialność. O ile wina kryminalna i moralna mają charakter faktyczny, to znaczy są określane przez czyny konkretnego podmiotu, o tyle wina polityczna i metafizyczna mogą nie być związane z własnym działaniem i w takim przypadku przejawiają się jedynie jako wewnętrzne doświadczenie. W konsekwencji to, co Karl Jaspers nazywał winą polityczną i metafizyczną, Hannah Arendt rozumie jako jedną z form odpowiedzialności, a nie faktycznej winy.

Winę za wojnę Rosji przeciwko Ukrainie ponosi państwo jako instytucja społeczna, a także wszyscy ludzie, którzy współuczestniczą w tym przestępstwie. Równocześnie poszczególny obywatel Rosji może odczuwać poczucie winy metafizycznej za to, że nie zrobił wszystkiego, co było możliwe, aby powstrzymać wojnę, oraz poczucie winy politycznej z tytułu swojej przynależności do państwa-agresora. W tych przeżyciach wyraża się zarówno indywidualna, jak i zbiorowa odpowiedzialność obywatela za wojnę rozpętaną przez jego państwo. Choć to poczucie przeżywane jest indywidualnie, mogą je podzielać również inni ludzie, co prowadzi do ukształtowania się w świadomości społecznej zbiorowego poczucia winy za wojnę, na którego podstawie rodzi się rozumienie zbiorowej odpowiedzialności. Jeśli natomiast ktoś ignoruje tę odpowiedzialność, ponosi indywidualną winę za własną nieodpowiedzialność.

Czytaj także w PostPravda.Info: Czy Rosję da się ucywilizować? „Całe pokolenie jest winne terrorowi w Ukrainie” [OPINIA]

W tym tygodniu

SimRus – Symulator Ruskiego Miru

SimRus - Symulator Ruskiego Miru, czyli jak wygląda życie w Rosji. Tekst stworzony na podstawie prawdziwych historii.

Musk kupił Twittera z pomocą funduszu 8VC, który zatrudnia synów rosyjskich oligarchów

Sąd w Kalifornii nakazał firmie X ujawnić dane swoich inwestorów. Wśród nich znalazł się fundusz 8VC, który obecnie zatrudnia synów rosyjskich oligarchów.

Partia Umarłych przeciwko putinowskiej Rosji

Partia Umarłych rozpoczęła swą działalność jako projekt artystyczny i polityczny w 2017 roku w Petersburgu i stała się znana ze swoich akcji, występów i innych wydarzeń w Rosji. Władze Kremla uznały ją za zagrożenie i zaczęły prześladować jej członków. Wielu działaczy partii zostało zmuszonych do emigracji i obecnie organizują podobne akcje na całym świecie.

Ukraińscy żołnierze szukają zemsty na siłach Putina w Kursku

Ukraińcy szukają zemsty na swój sposób i chcą napierać na terytorium wroga - relacjonuje z Ukrainy Askold Krushelnycky.

O papieżu i Bogu w czasie wojny: Paweł Gonczaruk, biskup, który został w Charkowie [WIDEO]

Biskup diecezji charkowsko-zaporoskiej Paweł Gonczaruk nie opuścił miasta, leżącego bardzo blisko linii frontu przez całą inwazję Rosji na Ukrainę.

Państwo jako narzędzie prawa czy aparat przemocy? Rosja, Polska i Ukraina: sprzeczności historyczne można przezwyciężyć

U podstaw konfliktów politycznych między Polską a Ukrainą leży odmienne postrzeganie historii. Można je jednak przezwyciężyć, jeśli nie będzie się upolityczniać sporów historycznych, lecz wychodzić ze wspólnego rozumienia państwa jako narzędzia systemu prawa służącego zapewnieniu normalnego życia ludzi. Natomiast sprzeczności polityczne z Rosją są zasadniczo nierozwiązywalne. Nawet jeśli do władzy doszliby tam oświeceni liberałowie, nie będą w stanie zmienić historycznego faktu, że Rosja kształtowała się jako państwo wojenne, którego istotą nie jest prawo, lecz aparat przemocy.

Minister Fedorow i generał Syrski. Ukraina płaci za starcie dwóch ego? [ANALIZA]

Mychaiło Fedorow został odwołany ze stanowiska ministra obrony Ukrainy ze względu na konflikt personalny z głównodowodzącym armii Ołeksandrem Syrskim. O co się starli?

Ihar Karniej spędził dwa lata w obozie koncentracyjnym Aleksandra Łukaszenki: „Tam handlują ludźmi”

Ponad dwa lata za kratami, cela jednoosobowa, karcer, transporty między koloniami karnymi, utracone dzienniki, unieważniony paszport i przymusowe życie poza granicami Białorusi. Taką cenę za wykonywanie zawodu dziennikarza zapłacił Ihar Karniej – były pracownik białoruskiej redakcji Radia Swoboda. Tekst powstał w ramach projektu „Dziennikarstwo w zagrożeniu”, finansowanym przez Centrum Mieroszewskiego, Uniwersytet Wrocławski i Fundację UA Future.

Walerij Załużny: Europejscy i amerykańscy analitycy się mylą. Rosja nie przegrała wojny [ANALIZA]

Były naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, Walerij Załużny, przekonuje, że twierdzenia o rychłej porażce Rosji są przedwczesne.

Szczyt NATO w Turcji: „Mogło być dużo gorzej”. Niewątpliwy sukces Zełenskiego [ANALIZA]

Szczyt NATO w Turcji miał pokazać, że Sojusz pozostaje zjednoczony i pewny swoich działań. Zdaniem analityków BBC jego rezultaty jednak pozostawiły mieszane wrażenie. Padły ostre słowa prezydenta USA Donalda Trumpa skierowane do sojuszników z NATO.

Drony odrzutowe atakują Kijów od 16 godzin. Ukraina odpowiada uderzeniami w rosyjskie rafinerie

Już ponad 16 godzin (stan na 15.00, 8 lipca 2026 roku) trwa rosyjski atak na Kijów. Pierwsze rakiety i drony nadleciały nad stolicę około wpół do pierwszej w nocy. Od tej pory alarmy przeciwlotnicze włączają się systematycznie. W kilku miejscach w Kijowie rozgorzały pożary, są ranni i zabici.

Putin stanie przed sądem? Taki mógłby być plan Trumpa na zwycięstwo w wyborach [OPINIA]

Putin zaakceptuje jedynie „pokój cmentarza” i zaprzestanie ataków dopiero wtedy, gdy Rosja zostanie pokonana na polu bitwy – pisze prof. Motyl.

Aleksander Łukaszenka i Władimir Putin nie mają wyjścia. Muszą się platonicznie kochać albo upadną [OPINIA]

Aleksander Łukaszenka, który od blisko 32 lat rządzi Białorusią za pomocą państwowego terroru, sam znalazł się dziś w pułapce sił, nad którymi nie ma kontroli.

Powiązate tematy