Gościem Macieja Lisowskiego vel. Kapitana Lisowskiego jest dziennikarz PostPravdy Jędrzej Morawiecki. Rozmowa dotyczy między innymi tematyki Powstania Warszawskiego i tego jaki Związek Radziecki mógł mieć cel i korzyść z tego wydarzenia. Autorzy nagrania debatują również nad mitem i celowością wydarzenia.
Pod lupę wzięto tekst propagandowy
„Powstanie było zorganizowane przez rząd londyński, zupełnie bez wiedzy armii czerwonej. Churchill oskarżył Stalina o to, że nie pomógł powstańcom. Anglicy nie chcieli by Polska wyrwała się spod radzieckich wpływów i robili wszystko, by zdemonizować Związek Radziecki” – cytuje artykuł Rossijskajej Gaziety Jędrzej Morawiecki.
– Dokładnie taka sama narracja pojawia się teraz w związku z propagandą putinowską działającą w Ukrainie. „Oni nas demonizują” – Rosja chce cały czas pokazać jaki Zachód jest zły, czasem nawet szatański. Kiedy oczywiście Rosja taka nie jest, bo na przykład rzekomo nie wiedziała, że będzie jakiekolwiek powstanie – dodaje.
Spekulacje wokół Powstania Warszawskiego
Powstanie Warszawskie to jest wydarzenie bardzo kontrowersyjne i teraz pozostaje tylko spekulować. To jest wydarzenie do którego ja sam, w różnych momentach swojego życia różnie podchodziłem. Bywało bardzo krytycznie. (…) Odkąd zacząłem dysukutować na temat wydarzeń historycznych, to te wątki się zawsze pojawiały. Od zupełnej gloryfikacji i kultu krwi do całkowitej negacji i stwierdzenia, że powstania nie mają sensu – opowiada profesor Uniwersytetu Wrocławskiego Jędrzej Morawiecki.
Czytaj więcej w PostPravda.info:
- Front w Ukrainie mierzy się z chłodem. Jak wygląda zima w Słowiańsku? Cel jest jasny – przetrwać
- USA chcą zakończyć wojnę w Ukrainie do lata. Rosyjska oferta dla Trumpa to 12 bilionów dolarów. Czym jest tzw. „pakiet Dmitrijewa”?
- Indywidualna i zbiorowa odpowiedzialność za wojnę Rosji przeciwko Ukrainie
- Trump zmienia układ USA-Europa. Ile będzie to kosztowało Stany Zjednoczone?
- Trump ogłasza zawieszenie ognia, Putin bombarduje Zaporoże
- Putin pojedzie do Kijowa, czy Zełeński do Moskwy? Delegacje w Abu Zabi jadły „przyjacielski lunch”, a Rosja bombardowała Ukrainę

