„Konstruktywne”, „produktywne” i „bardzo optymistyczne” – tak niektórzy amerykańscy urzędnicy opisują trójstronne spotkanie Ukrainy, Stanów Zjednoczonych i Rosji w Abu Zabi, w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. BBC, Politico i Axios zebrali komentarze osób zbliżonych do rozmów pokojowych. Axios cytuje jednego z amerykańskich urzędników, który uważa, że „jesteśmy bardzo blisko spotkania Putina z Zełeńskim”. Co dokładnie omawiano na spotkaniu w Abu Zabi i jakie kompromisy udało się osiągnąć?
Jak powiedzieli dwaj amerykańscy urzędnicy portalowi Politico, delegacje poruszały kwestie gospodarcze i wojskowe, a także, ile terytorium Ukrainy pozostanie w rękach Rosji po wojnie. Agencja Axios podaje, że na spotkaniu omówiono rosyjskie roszczenia terytorialne w Donbasie, elektrownię jądrową w Zaporożu oraz niezbędne kroki deeskalacyjne po obu stronach, mające na celu zapewnienie zakończenia wojny i zapobiegnięcie jej ponownemu wybuchowi w przyszłości.
„Wszystko zostało omówione. Nikt nie unikał dyskusji o żadnej kwestii z żadnej strony. Nie musieliśmy nikogo naciskać. Wszyscy traktowali się z szacunkiem, ponieważ naprawdę szukaliśmy rozwiązania” – cytuje jednego z amerykańskich urzędników Axios. Jared Kushner, Steve Witkoff i inni członkowie amerykańskiej delegacji mieli przemieszczać się pomiędzy pomieszczeniami, w których odbywały się spotkania rosyjsko-ukraińskiej grupy roboczej.
Jak podaje Axios, pod koniec drugiego dnia negocjacji trzy zespoły spotkały się na wspólnym lunchu. „W pewnym momencie można było odnieść wrażenie, że jesteśmy przyjaciółmi. Poczułem nadzieję” – powiedział amerykański urzędnik w wywiadzie dla gazety. „Wszystko poszło tak dobrze, jak mogło. Jesteśmy zadowoleni z obecnego stanu rzeczy” – powiedział inny Amerykanin.
„Jesteśmy bardzo blisko spotkania Putina i Zełenskiego” – cytuje anonimowego rozmówcę Axios. Jego zdaniem USA, jeśli na kolejnym trójstronnym spotkaniu w Abu Zabi uda się osiągnąć większy postęp, może dojść do spotkania stron w Moskwie lub Kijowie.
Czytaj także: Negocjacje z Rosją. Pokój jako narzędzie wojny – rosyjska strategia od 100 lat [ANALIZA]
Rosjanie w Abu Zabi jedli lunch z Ukraińcami i bombardowali kraj
Negocjacje pomiędzy delegacjami Stanów Zjednoczonych, Ukrainy i Rosji zostaną wznowione w przyszłą niedzielę, 1 lutego. Poinformowało o tym kilka zagranicznych publikacji, w tym Politico, powołując się na amerykańskich urzędników. Informację tę potwierdził specjalny wysłannik prezydenta USA Steve Witkoff, który przewodził amerykańskiej delegacji podczas negocjacji w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. „Rozmowy były bardzo konstruktywne, uzgodniono kontynuację dyskusji w przyszłym tygodniu w Abu Zabi. Prezydent Trump i cały jego zespół są zdeterminowani, aby doprowadzić do pokoju w tej wojnie” – napisał Witkoff w portalu X.
Podczas gdy w Zjednoczonych Emiratach Arabskich trwały rozmowy pokojowe, Rosja przypuściła kolejny zmasowany atak na Ukrainę, ponownie celując w Kijów i obwód kijowski. Według mera Witalija Kliczki, w wyniku ataku zginęła jedna osoba, a cztery zostały ranne. Zniszczenia infrastruktury krytycznej znów pozbawiły ogrzewania prawie 6000 domów w stolicy, a więc blisko połowę wszystkich mieszkańców. Według mera 600 tysięcy osób miało opuścić Kijów z powodu kryzysu energetycznego.
„Te rozmowy dotyczyły deeskalacji” – powiedział Politico jeden z amerykańskich urzędników. „Prezydent Putin jasno dał do zrozumienia, że chce dyplomatycznego rozwiązania tej umowy… i, wiecie, chcemy potraktować jego słowa poważnie”.
Po zakończeniu negocjacji i sprawozdaniu członków delegacji ukraińskiej prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że negocjacje były konstruktywne i że „udało się w ich trakcie wiele omówić”. „Głównym tematem dyskusji były możliwe parametry zakończenia wojny” – powiedział prezydent, dodając, że rozmowy uświadomiły „konieczność amerykańskiego monitorowania i kontroli nad procesem zakończenia wojny i utrzymania realnego bezpieczeństwa”.
Abu Zabi, gwarancje i elektrownia jądrowa
Jak pisze Politico, zachodnie gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy w każdym scenariuszu powojennym stały się jedną z głównych przeszkód w negocjacjach. Kraje europejskie nalegają na obecność niewielkich wojsk w Ukrainie w celu monitorowania zawieszenia broni, a Francja i Wielka Brytania przewodzą tym działaniom.
„Wysiłki «koalicji chętnych» są oczywiście dobre. Mają kilka helikopterów, kilku żołnierzy i kilka gwarancji tu i ówdzie, ale jeśli rozmawia się z Ukraińcami, to naprawdę liczą się dla nich amerykańskie gwarancje bezpieczeństwa” – powiedział rozmówca Politico.
Czytaj także: Trójstronne negocjacje pokojowe w sprawie Ukrainy. Uczestnicy jakby z równoległych światów
Według gazety większa część rozmów z 23 i 24 stycznia koncentrowała się na kwestiach gospodarczych, a także na tym, kto kontroluje elektrownię jądrową w Zaporożu, obecnie okupowaną przez siły rosyjskie. Nie osiągnięto porozumienia, ale obecna na stole propozycja zakłada, że Ukraina i Rosja będą wspólnie korzystać z energii elektrycznej produkowanej przez największą elektrownię jądrową w Europie. Pomysł ten popiera Moskwa.
„Obie strony zaczynają wyobrażać sobie, co mogłyby uzyskać z pokoju: np. plan dobrobytu dla Ukrainy lub pewne możliwości dla Rosji w zakresie zawierania umów biznesowych ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki” – pisze Politico. „Obecnie między Europą a Rosją nie ma zbyt wiele zaufania, ale chcemy stworzyć ramy, w których może wyłonić się nowy paradygmat, który zacznie budować relacje poprzez demonstrację rzeczywistej deeskalacji”.


