Technologie zmieniły wojnę. Czy zachodni przywódcy wyciągną wnioski z analizy Wałerija Załużnego?

8 lipca 2026 roku ukazał się artykuł Wałerija Załużnego. Kluczowa myśl autora sprowadza się do tego, że rozwój technologii wojskowych wymaga ponownego przemyślenia utrwalonych wyobrażeń o wojnie, w tym samego pojęcia zwycięstwa militarnego. NATO, według słów Załużnego, nie odpowiada współczesnym wyzwaniom, ponieważ jest sojuszem świata, który przeszedł już do historii i zmienił się. Czy zachodni przywódcy odpowiedzialni za bezpieczeństwo swoich państw są gotowi wyciągnąć odpowiednie wnioski i zmienić strategiczne spojrzenie na wojnę?

Czy w warunkach pokoju można przygotować się do współczesnej wojny?

Cztery lata temu można było bez większych wątpliwości mówić o przewadze militarnej NATO. Jednak wojna, przez doświadczenia ukraińskie, zmieniła swój charakter.

Rosyjska armia w momencie inwazji na Ukrainę w 2022 roku była uznawana za drugą na świecie. Gdyby jednak ta sama armia, w kształcie, jaki miała w 2022 roku, zmierzyła się ze współczesną armią ukraińską, zostałaby całkowicie rozbita w mgnieniu oka, ponieważ w ciągu czterech i pół roku rozwój technologii wojskowych posunął się daleko naprzód. Im dłużej państwa prowadzą wojnę, tym więcej zdobywają doświadczenia, rozwijają nowe technologie i doskonalą metody prowadzenia działań wojennych. W ciągu lat walk armie państw zaangażowanych w konflikt osiągnęły nowy poziom, niedostępny dla armii pozbawionych doświadczenia w prowadzeniu współczesnej wojny, nawet tak zaawansowanych technologicznie, jak armie państw NATO.

Obecnie wiele osób mówi o przełomie w wojnie. Zgadzam się jednak z autorem artykułu: to, co obserwujemy, nie jest przełomem, lecz naturalną zmianą charakteru wojny pod wpływem nowych technologii. Latem 2024 roku rosyjska armia stosunkowo szybko posuwała się w kierunku Pokrowska. Gdyby udało jej się utrzymać tempo natarcia i szybko zdobyć miasto, otworzyłaby się droga na Pawłohrad przez równinny teren stepowy. W takim przypadku rosyjska armia uzyskałaby szansę na przecięcie frontu na dwie części i doprowadzenie do jego załamania. Ukrainie dramatycznie brakowało żołnierzy, a sytuację mogła uratować jedynie rewolucja technologiczna. I właśnie do niej doszło. Ludzi na froncie zaczęły zastępować drony i roboty, częściowo niwelując różnicę w liczebności wojsk. W rezultacie zagrożenie załamaniem frontu zniknęło, a jak twierdzi generał Załużny, obecnie ani Rosja, ani Ukraina nie są w stanie osiągnąć zwycięstwa na polu bitwy.

Czytaj także na PostPravda.Info: Rewolucja wojskowo-techniczna zmienia układ sił na świecie – państwa nie nadążają za zmianami

Spojrzenie Wałerija Załużnego na współczesne pole walki

Autor artykułu pisze, że rozwój nowoczesnych technologii praktycznie uniemożliwia realizację zadań taktycznych na lądzie. Szara strefa na linii styczności bojowej przekształciła się w strefę śmierci, w której drony niszczą niemal każdy poruszający się obiekt. Problemem nie jest już to, jak utrzymać określoną pozycję, lecz jak w ogóle do niej dotrzeć, przeprowadzić rotację wojsk lub ewakuację rannych. Dwa lata temu największym koszmarem żołnierzy było znalezienie się w okrążeniu operacyjnym, gdy wszystkie linie komunikacyjne pozostawały pod kontrolą ogniową przeciwnika. Obecnie niemal wszyscy wojskowi utrzymujący pozycje na linii frontu znajdują się w warunkach zbliżonych do okrążenia operacyjnego. W tych warunkach osiągnięcie jakiegokolwiek celu taktycznego odbywa się kosztem ogromnych strat, niewspółmiernych do uzyskanego rezultatu. Rosja może jednak pozwolić sobie na takie straty, podczas gdy Ukraina – nie. Rosyjskie dowództwo traktuje żołnierzy jako tani materiał eksploatacyjny, który można nieustannie kierować do strefy śmierci, dopóki poszczególne ukraińskie pozycje nie utoną w falach rosyjskich szturmowców. W ten sposób Rosja prowadzi powolne, pełzające natarcie, które w pełni odpowiada Putinowi.

Z kolei Ukrainie udaje się nie tylko przecinać logistykę na zapleczu frontu, co już doprowadziło do kryzysu paliwowego na Krymie, lecz także zadawać znaczące straty rosyjskiej gospodarce, powodując niedobór benzyny. Wałerij Załużny uważa jednak, że technologiczna przewaga Ukrainy ma charakter tymczasowy, a te same technologie i metody prowadzenia wojny wkrótce zacznie stosować również Rosja. Ponieważ tempo rozwoju technologii wojskowych w Rosji i Ukrainie jest obecnie zbliżone, każde skuteczne rozwiązanie opracowane przez jedną ze stron po pewnym czasie zaczyna być wykorzystywane także przez drugą. Należy oczekiwać, że w najbliższej przyszłości wszystkie miasta przyfrontowe po obu stronach linii frontu zostaną odizolowane podobnie jak Krym, a jeszcze później każda ze stron obejmie kontrolą za pomocą dronów całe terytorium państwa przeciwnika. W rezultacie całe terytorium Ukrainy i Rosji może przekształcić się w jedno wielkie pole bitwy.

Czy państwa europejskie są gotowe na taki typ wojny?

Rozwój bojowych dronów osiągnął nowy poziom, a Rosja okazała się na to nieprzygotowana: ukraińskie ataki na rafinerie doprowadziły do niedoboru benzyny i niezadowolenia społecznego. Jednak na początku pełnoskalowej inwazji również Ukraina nie była przygotowana na systematyczne ataki na swoją infrastrukturę energetyczną: płonęły bazy paliwowe, załamała się logistyka. Z czasem każda walcząca strona dostosowuje się do bolesnych uderzeń przeciwnika – i jest to prawidłowość równie naturalna jak to, że państwo pozostające poza wojną nie może przystosować się do nowego rodzaju konfliktu zbrojnego.

Wielu Europejczyków nadal podtrzymuje przestarzałe wyobrażenie, że w przypadku dalszej agresji Rosji strefa działań wojennych ograniczy się do wschodniej flanki NATO, obejmującej Polskę i państwa bałtyckie, podczas gdy reszta Europy pozostanie głębokim zapleczem. Jednak w najbliższej przyszłości rosnąca autonomia i masowość systemów bezzałogowych sprawią, że pojęcie „głębokiego zaplecza” straci sens. W przypadku dużego konfliktu zagrożone będą obiekty w całej Europie – od Portugalii po Islandię. Ponadto europejska infrastruktura jest pod wieloma względami bardziej podatna na ataki niż infrastruktura ukraińska.

W ciągu lat wojny Ukraina nauczyła się rozpraszać obiekty o krytycznym znaczeniu, tworzyć rezerwowe moce produkcyjne i szybko odbudowywać uszkodzoną infrastrukturę. Państwa europejskie nie mają takiego doświadczenia. Przeciwnie, znaczna część obiektów energetycznych, transportowych i przemysłowych charakteryzuje się wysokim stopniem koncentracji przestrzennej, co w warunkach masowego użycia dronów dalekiego zasięgu może uczynić z nich stosunkowo łatwe cele. Jeśli obecnie Rosja nie dysponuje jeszcze wszystkimi niezbędnymi środkami umożliwiającymi przeprowadzenie tego rodzaju ataków na Europę, to przy obecnym tempie rozwoju technologii już w dającej się przewidzieć przyszłości taka możliwość może się pojawić. Wówczas głównym priorytetem stanie się nie tyle utrzymanie linii frontu, ile zdolność państwa do utrzymania funkcjonowania swojej gospodarki, infrastruktury i systemu zarządzania pod stałą presją precyzyjnych uderzeń.

Czy zwycięstwo nad Rosją jest możliwe?

Samymi siłami Ukrainy pokonanie Rosji jest niemożliwe. Jak pisze Wałerij Załużny, obecnie wojna na wyniszczenie toczy się już daleko poza linią frontu. Celem staje się nie tyle całkowite rozbicie przeciwnika na polu bitwy, ile niszczenie szlaków logistycznych i infrastruktury krytycznej, co gwałtownie zwiększa zagrożenie dla ludności cywilnej, ale jak dotąd nie przybliża zakończenia wojny. Wałerij Załużny stwierdza: „Mówienie o osiągnięciu celu politycznego, zwycięstwie w wojnie za pomocą działań taktycznych na polu bitwy lub nawet skutecznych uderzeń w logistykę i infrastrukturę krytyczną wyraźnie wykracza poza granice zdrowego rozsądku”.

Państwa zachodnie wykluczają bezpośredni udział w wojnie i do niedawna pomagały Ukrainie przede wszystkim się bronić, a nie osiągnąć zwycięstwo. W paradygmacie zachodniej świadomości społecznej życie w pokoju jest stanem normalnym, natomiast wojna jest zjawiskiem tymczasowym i nadzwyczajnym. Dlatego uważa się, że z rosyjską władzą można będzie osiągnąć porozumienie pokojowe, jeśli uczyni się prowadzenie wojny dla niej bezperspektywicznym i kosztownym. To błędne przekonanie skazuje na porażkę.

W paradygmacie rosyjskiej świadomości społecznej to właśnie wojna jest stanem normalnym. Rosyjskie władze pozostają niewrażliwe na straty wojenne i gotowe są prowadzić wojnę niezależnie od ponoszonych strat gospodarczych. Rosja nie jest w stanie przez długi czas pokojowo współistnieć z Europą, ponieważ sama struktura zarządzania tak ogromnym terytorium zakłada opieranie systemu władzy nie na prawie, lecz na sile, co wcześniej czy później prowadzi do ponownej ekspansji militarnej. Obecnie Rosja wkroczyła w fazę, w której nie jest już w stanie powstrzymać swojej agresji, a nawet w przypadku tymczasowego zawieszenia broni będzie kontynuować wojnę hybrydową.

Przewartościowanie sposobu postrzegania wojny w zachodniej świadomości społecznej jest koniecznym warunkiem zwycięstwa nad Rosją. Nowy typ wojny wymaga również nowego rozumienia zwycięstwa. Sukcesy wojskowe powinny być mierzone już nie liczbą zdobytych lub wyzwolonych terytoriów, lecz stopniem osłabienia lub zniszczenia systemu sprawowania władzy przeciwnika. Wojna zakończy się nie wtedy, gdy rosyjskie władze dostrzegą bezcelowość dalszego jej prowadzenia, lecz wtedy, gdy państwo rosyjskie utraci zdolność sprawnego funkcjonowania i zarządzania. Jednak właśnie tego obawiają się zachodni przywódcy.

Czy jest to osiągalne? W rzeczywistości Rosja jest bardzo podatna na określone rodzaje uderzeń. Cała Syberia jest połączona z Rosją jedną linią kolejową. Jeśli ta cienka nić gdzieś się zerwie, nie będzie można przewozić ani ładunków, ani wojsk. Czy regionalne elity wykorzystają taką sytuację? Wszystko jest możliwe, jeśli w Rosji nasilą się wewnętrzne sprzeczności – między biznesem a państwem, między regionalną biurokracją a władzą centralną, między oczekiwaniami społeczeństwa a rzeczywistością. Działania mające na celu pogłębienie tych sprzeczności stanowią również nieodłączną część wojny przeciwko Rosji.

Ukraina wykonuje jedynie swoją część tej pracy, ale to nie wystarcza. Dlatego bez udziału innych państw europejskich, choćby poprzez skoordynowane działania w obszarze wojny hybrydowej, rozwiązanie tego problemu nie będzie możliwe. Jednak sojusz NATO raczej nie może być skutecznym narzędziem realizacji tego celu, ponieważ został ukształtowany do wykonywania innych zadań i w innej epoce. Jak trafnie zauważył Wałerij Załużny, NATO jest sojuszem starego świata, którego już nie ma. Dlatego Europa będzie musiała poszukiwać nowych form współpracy wojskowej, ale wcześniej konieczne jest przekonanie zachodnich społeczeństw, które niestety nie dostrzegają, że Rosja od dawna prowadzi nie tylko konwencjonalną wojnę przeciwko Ukrainie, lecz także wojnę hybrydową przeciwko całej Europie.

Czytaj także na PostPravda.Info: Rosyjskie zagrożenie militarne dla krajów UE w epoce sztucznej inteligencji [ROZMOWA]

W tym tygodniu

SimRus – Symulator Ruskiego Miru

SimRus - Symulator Ruskiego Miru, czyli jak wygląda życie w Rosji. Tekst stworzony na podstawie prawdziwych historii.

Musk kupił Twittera z pomocą funduszu 8VC, który zatrudnia synów rosyjskich oligarchów

Sąd w Kalifornii nakazał firmie X ujawnić dane swoich inwestorów. Wśród nich znalazł się fundusz 8VC, który obecnie zatrudnia synów rosyjskich oligarchów.

Partia Umarłych przeciwko putinowskiej Rosji

Partia Umarłych rozpoczęła swą działalność jako projekt artystyczny i polityczny w 2017 roku w Petersburgu i stała się znana ze swoich akcji, występów i innych wydarzeń w Rosji. Władze Kremla uznały ją za zagrożenie i zaczęły prześladować jej członków. Wielu działaczy partii zostało zmuszonych do emigracji i obecnie organizują podobne akcje na całym świecie.

Ukraińscy żołnierze szukają zemsty na siłach Putina w Kursku

Ukraińcy szukają zemsty na swój sposób i chcą napierać na terytorium wroga - relacjonuje z Ukrainy Askold Krushelnycky.

O papieżu i Bogu w czasie wojny: Paweł Gonczaruk, biskup, który został w Charkowie [WIDEO]

Biskup diecezji charkowsko-zaporoskiej Paweł Gonczaruk nie opuścił miasta, leżącego bardzo blisko linii frontu przez całą inwazję Rosji na Ukrainę.

Rosja może rościć sobie prawa do państw bałtyckich

Rosja na razie nie wysuwa roszczeń wobec państw bałtyckich. Coraz bardziej konsekwentnie tworzy jednak historyczny i prawny język, za pomocą którego pewnego dnia takie roszczenia będzie można sformułować. A rosyjskie doświadczenia ostatnich lat pokazują: jeśli w Rosji zaczyna się mówić o sąsiednich państwach i narodach językiem nienawiści, wojna jest blisko.

Polityka Indii: neutralność, pokojowe współistnienie i niezrozumienie istoty rosyjskiego imperializmu

Polityka Indii wynika z ich doświadczeń kulturowych i historycznych, przez pryzmat których postrzegają wojnę Rosji przeciwko Ukrainie. Prowadzi to do niezrozumienia rosyjskiego imperializmu i tolerancyjnego stosunku wobec niego, co z kolei powoduje sprzeczności w polityce Indii.

Narracje o II wojnie światowej Tuckera Carlsona. Czy możliwy byłby kompromis z Hitlerem lub Putinem?

Fałszywe narracje o II wojnie światowej rozpowszechniane są dziś nie tylko w Rosji. Jednym z najbardziej znanych popularyzatorów alternatywnego spojrzenia na tę wojnę stał się amerykański komentator polityczny Tucker Carlson. Co kryje się za taką rewizją historii?

USA i Rosja razem dokończą budowę Nord Stream w Europie? Dmitrijew i Kushner dopinają „good deal”

Wysoko postawieni rosyjscy i amerykańscy urzędnicy, w tym specjalny przedstawiciel prezydenta USA Jared Kushner, przeprowadzili rozmowy na temat zaangażowania amerykańskiego inwestora we wznowienie budowy gazociągu Nord Stream.

Rosyjska wojna o religię. Kreml tworzy parafie Donbasu i Noworosji. „To religijny odpowiednik wrogiej aneksji” [ANALIZA]

Ekspert Royal United Services Institute Andrzej Marszewski wyjaśnia czym jest i jak przebiega wojna o religię.

70 mln euro i niedostarczona amunicja dla Ukrainy. Jak afera Datasel stała się rosyjską bronią informacyjną? [ANALIZA]

Rosyjska propaganda próbuje wykorzystać skandal w Estonii. Sprawa Datasel: „zaginione” 70 mln euro i pociski dla Ukrainy, które do niej nie trafiły. Gdzie są pieniądze? Kto wystawił na ostrzał ministra obrony Hanno Pevkura? Jak rzeczywisty błąd estońskiego systemu obronnego przekształcił się w rosyjską broń informacyjną i kto pomagał nagłaśniać tę narrację w samej Estonii?

„Róże dla nikogo”. Dlaczego trudno jest opuścić wojnę? Opowiada Myrosław Łajuk

– Kiedy widzisz wokół siebie tyle bólu, nie możesz pozostać takim samym człowiekiem. I to wcale nie działa tak jak w przypadku lekarzy, którzy wielokrotnie obserwowali śmierć i przez to mieliby się na nią uodpornić. Nie można uodpornić się na śmierć – mówi Myrosław Łajuk, ukraiński poeta, prozaik i dokumentalista wojenny w rozmowie z Małgorzatą Rejmer.

ISW: to już nie seria przypadkowych incydentów, a skoordynowana operacja Rosji przeciwko NATO [LISTA]

Sabotaże, drony, naruszenia przestrzeni powietrznej i ataki na infrastrukturę. ISW, czyli amerykański Instytut Studiów nad Wojną ostrzega, że Rosja prowadzi wobec Europy skoordynowaną kampanię, której celem jest nie tylko zakłócanie wsparcia dla Ukrainy, ale również testowanie reakcji NATO oraz jego nadwyrężanie i rozbijanie jego jedności.

Powiązate tematy