Gen. dyw. Krzysztof Nolbert dla PostPravda.Info: Atlantycyzm, czyli nowe wyzwania, te same wartości

Atlantycyzm i jego nowe wyzwania to pogodzenie globalnej gospodarki, wzajemnych wpływów i ograniczeń z także globalną i przenikającą się czasem aż za bardzo gospodarką, przy uwzględnieniu interesów narodowych wielu państw. Jakie wiążą się z tym nadzieje i zagrożenia? Na czym polega trudność współpracy? Czego brakuje NATO? Czy Rosję stać na atak na Sojusz? Jak zachowają się Chiny? Co kupuje i jak zbroi się Polska i reszta europejskich krajów NATO? Na te pytania odpowiadają gen. dyw. Krzysztof Nolbert oraz prof. Jack Jarmon.

Po zakończeniu zimnej wojny Europa mogła zakładać, że groźba konwencjonalnej wojny z Rosją jest odległa. ZSRR upadł, a dominacja militarna USA tworzyła parasol bezpieczeństwa. Trzydniowa „specjalna operacja wojskowa” Putina uruchomiła epokowe zmiany. Geopolityka powróciła. Obrona zbiorowa znów stała się podstawą polityki w momencie, gdy amerykański „pivot”, czyli strategiczny zwrot ku Chinom może pozbawić Ukrainę kluczowej pomocy wojskowej.

Atlantycyzm, czyli co się dzieje między Europą a USA

Potencjalna nieobecność amerykańskiego wsparcia okazała się dla Europy przebudzającym sygnałem alarmowym – kontynent w takim wypadku stanąłby wobec największej wojny lądowej od czasów II wojny światowej. Państwa wschodniej flanki NATO, dotąd uważane za młodszych członków, są dziś przedmurzem bezpieczeństwa wszystkich. Polska oraz jej bałtyccy, skandynawscy i rumuńscy sojusznicy to pierwsi reagujący w przypadku rozprzestrzeniania się agresji rosyjskiej.

Nowa rzeczywistość wywarła na Europie konieczność mocniejszego zjednoczenia. Rozszerzenie NATO, niegdyś przedstawiane przez Putina jako pretekst do agresji, stało się faktem. Paryż i Berlin zadeklarowały znaczące pakiety wsparcia, a nawet zasugerowały, że pomoc może obejmować udział wojsk NATO działaniach na terytorium Ukrainy. Łotwa, Szwecja i Finlandia przywróciły pobór do wojska.

Polska planuje zwiększyć liczebność armii w czasie pokoju do 300 tys. żołnierzy do 2030 roku. Siedem państw ubiega się o kontrakt na sprzedaż jej okrętów podwodnych. Kanadyjsko-norweski joint venture pomaga Polsce rozwijać niedawno odkryte złoża ropy, co dodatkowo ma pogłębić zmniejszenie znaczenia rosyjskiego rynku energetycznego w Europie.

Czytaj także: Pokojowa dywidenda została Europie wypłacona przez USA. To koniec złotej ery [ANALIZA]

Wyzwania dla globalnego rynku zbrojeniowego

Jednak mimo tych zmian wyzwania pozostają. Pojawiają się problemy z liczebnością sił zbrojnych, interoperacyjnością oraz strukturami dowodzenia. Zbieranie i wymiana informacji wywiadowczych generują złożone ryzyka dla bezpieczeństwa narodowego. Kwestie praw własności intelektualnej hamują transfer technologii. Dodatkowo podział obciążeń i rozbieżne interesy narodowe utrudniają budowanie konsensusu. Europejskie firmy zbrojeniowe muszą zwiększyć produkcję, by dostosować ją do potrzeb bezpieczeństwa państw. Bez ogólnoeuropejskiej skali gospodarczej nieefektywność badań, rozwoju uzbrojenia oraz problemy redundancji będą rzutować na wysiłek zbrojeniowy i generować ogromne koszty.

Istnieje również „gordyjski węzeł” narastających napięć francusko-niemieckich dotyczących priorytetów wydatkowych, strategii przemysłowej i autonomii zakupowej. Polska, trzecia co do wielkości armia NATO, domaga się silniejszego głosu w kształtującej się machtpolitik, czyli zbrojnej polityce siły.

Zachodzą pozytywne zmiany w planowaniu obronnym, projektowaniu operacyjnym, strukturze sił, finansowaniu i produkcji obronnej. Jednak luki w zakresie walki radioelektronicznej i obrony powietrznej pozostają. Oszałamiające straty ponoszone przez Rosję na polu bitwy zostały częściowo zrównoważone ulepszeniami systemów bojowych dronów typu Shahed i rakiet balistycznych. Te postępy oraz skromne zdobycze terytorialne (mniej niż 2 tys. mil kwadratowych w tym roku) skłaniają Putina do przekonania, że może nadal „przetrwać” Zachód.

NATO, Atlantycyzm
Na fot. manewry wojsk NATO, zjd. NATO.

Atlantycyzm w relacjach sektora obrony i gospodarki

Interakcja między dozbrajaniem, a polityką gospodarczą jest złożona.

Obrona zbiorowa w gospodarkach globalnych jest ściśle spleciona z rynkami. Bardziej niż kiedykolwiek gospodarki narodowe i kompleksy przemysłowo-obronne są organicznie powiązane. Współczesna aktywność gospodarcza to rozbudowana matryca układów współdzielenia produkcji. Integracja rynków napędziła eksplozję handlu transgranicznego i zmianę układu przewag komparatywnych.

Jednocześnie globalna redystrybucja produkcji doprowadziła do deindustrializacji gospodarek USA i ich sojuszników. Globalny podział pracy przekształcił wielkie potęgi przemysłowe w gospodarki głównie usługowe.

Dla sojuszników erozja bazy przemysłowej rodzi pytania o zdolność Zachodu do ponownego zbrojenia się. Utrata hut, fabryk samochodów i zakładów elektronicznych tworzy braki w kluczowych kompetencjach, których nie da się szybko odbudować. Jednak te same deficyty generują możliwości inwestycyjne dla prywatnego kapitału i partnerstw publiczno-prywatnych.

Poza sektorem obronnym potrzeby obejmują modernizację infrastruktury, rozwój energetyki jądrowej i dystrybucję LNG, aby zrekompensować utratę dostaw energii z Rosji. Według raportu McKinsey, w Europie brakuje corocznie co najmniej 100 mld euro prywatnych inwestycji – głównie w tak strategicznych sektorach jak energetyka, AI, obronność, lotnictwo i kosmonautyka, technologie kwantowe oraz nauki biologiczne.

Chiny muszą się pogodzić z Brukselą i Waszyngtonem

Podczas gdy Waszyngton skupia się na zagrożeniach w regionie Pacyfiku, chińska Inicjatywa Pasa i Szlaku (BRI) kieruje wzrok na Europę. W 2024 roku Chiny eksportowały do Europy towary o wartości ponad 560 mld dolarów, w porównaniu ze 115 mld do Rosji. Mają długoletnie dzierżawy w terminalu kontenerowym w Gdyni oraz publicznie wyraziły gotowość udziału w odbudowie powojennej Ukrainy. Pomimo szeroko nagłaśnianego partnerstwa „bez granic”, Pekin musi niechętnie uznać, że jego przyszłość leży bardziej w Brukseli i Waszyngtonie niż w Moskwie.

Interesy narodowe USA zawsze obejmowały Europę, a potrzeba amerykańskiej technologii i inwestycji jest dziś równie pilna jak u szczytu zimnej wojny – i równie istotna dla amerykańskiego bezpieczeństwa. Centralna zasada NATO w 1949 roku opierała się na wierze we współpracę sojuszników. Traktat Waszyngtoński – jak wówczas nazywano NATO – umożliwił epokę względnego pokoju dzięki zintegrowanemu systemowi wspólnej obrony opartej na handlu, współpracy i wspólnych wartościach.

Dawne lęki powróciły za sprawą nielegalnej wojny Rosji. Na szczęście wartości i poczucie wspólnego celu trwają. Amerykańskie partnerstwo strategiczne z Europą trwa – politycznie i gospodarczo. Jeśli z jakiegoś powodu by go zabrakło, to u naszego progu stanąłby wówczas okres groźnych napięć i nowych, być może wojennych wyzwań.


Gen. dyw. Krzysztof Nolbert – attaché obrony, wojskowy, morski i lotniczy w ambasadzie RP w Waszyngtonie. Pełnił różne funkcje kierownicze, w tym w operacjach NATO oraz jako zastępca szefa sztabu ds. operacyjnych w Dowództwie Operacyjnym Sił Zbrojnych RP. Służył na misjach w Iraku i Afganistanie; posiada dyplom z polityki obronnej U.S. Army War College.

Dr Jack Jarmon – w połowie lat 90. był technicznym doradcą USAID przy rządzie Rosji. Wykładał stosunki międzynarodowe na University of Pennsylvania i Rutgers University, gdzie był zastępcą dyrektora i profesorem w Command Control and Interoperability Center for Advanced Data Analysis. Obecnie członek redakcji i autor w PostPravda.info, polsko-ukraińskiej organizacji medialnej.

PostPravda, PostPrawda, Post Prawda, Post Pravda, slajd, reklama

W tym tygodniu

SimRus – Symulator Ruskiego Miru

SimRus - Symulator Ruskiego Miru, czyli jak wygląda życie w Rosji. Tekst stworzony na podstawie prawdziwych historii.

Musk kupił Twittera z pomocą funduszu 8VC, który zatrudnia synów rosyjskich oligarchów

Sąd w Kalifornii nakazał firmie X ujawnić dane swoich inwestorów. Wśród nich znalazł się fundusz 8VC, który obecnie zatrudnia synów rosyjskich oligarchów.

Ukraińscy żołnierze szukają zemsty na siłach Putina w Kursku

Ukraińcy szukają zemsty na swój sposób i chcą napierać na terytorium wroga - relacjonuje z Ukrainy Askold Krushelnycky.

Partia Umarłych przeciwko putinowskiej Rosji

Partia Umarłych rozpoczęła swą działalność jako projekt artystyczny i polityczny w 2017 roku w Petersburgu i stała się znana ze swoich akcji, występów i innych wydarzeń w Rosji. Władze Kremla uznały ją za zagrożenie i zaczęły prześladować jej członków. Wielu działaczy partii zostało zmuszonych do emigracji i obecnie organizują podobne akcje na całym świecie.

O papieżu i Bogu w czasie wojny: Paweł Gonczaruk, biskup, który został w Charkowie [WIDEO]

Biskup diecezji charkowsko-zaporoskiej Paweł Gonczaruk nie opuścił miasta, leżącego bardzo blisko linii frontu przez całą inwazję Rosji na Ukrainę.

Czy powrót kultury rosyjskiej na salony w świetle wojny jest możliwy? Czym grozi relatywizacja agresji na Ukrainę? [FELIETON]

Jak powinniśmy dziś odnosić się do kultury rosyjskiej w świetle wojny, którą Rosja prowadzi przeciwko Ukrainie?

Trump twierdzi, że Zełeński ma 4% poparcia. Prezydent Ukrainy, że USA pada ofiarą rosyjskiej dezinformacji

Czy wybory w Ukrainie są możliwe? Wołodymyr Zełeński uważa, że Trump padł ofiarą rosyjskiej dezinformacji.

Ukraiński makiawelizm, czyli komu służy wojna w 2025 roku? Wszystkie teorie spiskowe [REPORTAŻ]

Wojna w Ukrainie to sposób na zmniejszenie ilości dwutlenku węgla na Ziemi, a może zaplanowana eksterminacja ludzi, jaka nie powiodła się podczas pandemii Covid–19? Emilia Sułek pojechała do Ukrainy i zebrała różne teorie spiskowe dotyczące agresji Rosji na Ukrainę.

Przymusowa rusyfikacja okupowanych terytoriów Ukrainy. Putin ogłosił plan 10-letni

Putin ogłosił plan 10-letni, który de facto jest przymusową i przemocową rusyfikacja okupowanych terytoriów Ukrainy.

Kim jest Andrij Jermak – szef biura prezydenta i czy Ukraina ma szanse wygrać z korupcją? [RAPORT]

Nad ranem 28 listopada do mieszkania nieformalnej drugiej osoby w państwie – jak często nazywany jest Andrij Jermak – wchodzą funkcjonariusze NABU i SAPO, specjalni śledczy walczący ze zgnilizną, która trawi Ukrainę już od dawna, czyli z korupcją, wpływami oligarchów, czy innymi formami zepsucia. Bo corruptio z łaciny, to właśnie nic innego jak zepsucie.

Czy „plan pokojowy” Trumpa to etap wojny Rosji z Zachodem metodami dyplomatycznymi?

Permanentna wojna z Zachodem stała się rosyjską ideą narodową. Putin boi się zakończenia wojny i traktuje dyskusję o kolejnym „planie pokojowym” jako kontynuację wojny metodami dyplomatycznymi. Popierając ujawniony w ubiegłym tygodniu „plan pokojowy” Trumpa, w rzeczywistości liczy na przerzucenie odpowiedzialności za jego porażkę na Ukrainę i Europę, aby móc kontynuować agresję militarną.

Petro Poroszenko domaga się ustąpienia ukraińskiego rządu. W tle pytania o rakiety Flamingo i Timura Mindicza

Największy polityczny przeciwnik Zełeńskiego, Petro Poroszenko i jego posłowie z partii Europejska Solidarność zablokowali mównicę Rady Najwyższej Ukrainy, domagając się ustąpienia całego rządu.

Powiązate tematy