Kolejny cel Rosji: Polska [OPINIA]

Najważniejsze punkty i podsumowanie: nawet do 23 rosyjskich dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną 10 września. Zdaniem analityków nie był to przypadek. Polska stała się kolejnym celem Moskwy.

  • Omijając Słowację i Węgry, a uderzając w Polskę, Moskwa wysłała wyraźny sygnał: wsparcie Warszawy dla Ukrainy niesie ze sobą ryzyko, a determinacja NATO wynikająca z artykułu 5 traktatu została wystawiona na próbę.
  • Premier Donald Tusk apelował o spokój, choć krytycy twierdzą, że „życie jak dotychczas” nie jest już możliwe. Sekretarz generalny NATO, Mark Rutte, zapewniał, że sojusznicy obronią każdy centymetr terytorium, ale same słowa muszą być poparte działaniami – ekonomicznymi, politycznymi i wojskowymi na odpowiednią skalę.
  • Naruszenie przestrzeni powietrznej było również wyzwaniem rzuconym prezydentowi Trumpowi i testem wiarygodności USA. To, co wydarzy się teraz, pokaże, czy Zachód zdoła odstraszyć agresora – czy też pogrąży się w bierności.

Polska będzie ofiarą działań Putina?

W nocy z 9 na 10 września do 23 rosyjskich dronów wtargnęło w polską przestrzeń powietrzną. Jak podkreśla historyk wojskowości Phillips O’Brien, analiza trajektorii lotu jednoznacznie wskazuje: „To był bez wątpienia rosyjski atak. Skąd to wiemy? Wszystkie bezzałogowce wleciały do Polski – żaden nie naruszył przestrzeni powietrznej sojuszników Rosji: Słowacji czy Węgier. Rosjanie szerokim łukiem ominęli swoich partnerów, atakując wyłącznie Polskę. To nie mogło być przypadkiem. Owszem, rosyjskie systemy bywają zawodne, ale 14 dronów wlatujących do Polski? To musiało być celowe”.

Trudno się z tym nie zgodzić – naruszenie polskiego nieba było aktem agresji. Atakiem. Jednocześnie jednak niewielka liczba maszyn sugeruje, że nie chodziło o rozpętanie wojny, lecz o wysłanie sygnału.

To było ostrzeżenie.

Polska została skarcona przez Putina, że dalsze wsparcie dla Ukrainy może skończyć się poważną eskalacją rosyjskich działań – może kolejnymi dronami, może rakietami, a może nawet czołgami i piechotą na północy kraju.

Nielegalny prezydent Rosji, Władimir Putin, dał do zrozumienia, że ma wolę i środki, by przenieść wojnę poza Ukrainę – także do Polski.

Premier Donald Tusk, komentując sytuację, stwierdził, że choć „jest ona poważna”… „nie ma powodu do paniki”. To prawda. Błąd Tuska polegał jednak na tym, że dodał: „Życie będzie toczyć się dalej normalnie”. Otóż – nie będzie. Polska stała się celem rosyjskiego awanturnictwa wojennego, a dla Polaków nic już nie będzie takie samo.

NATO zostało postawione przed testem – czy artykuł 5 o wzajemnej obronie to tylko puste frazesy i „zaniepokojenie”, czy realna, militarna odpowiedź na atak na sojusznika.

Sekretarz generalny NATO, Mark Rutte, odpowiedział mocno: „Sojusznicy okazali solidarność z Polską i potępili lekkomyślne działania Rosji. Jasne jest, że naruszenie przestrzeni powietrznej minionej nocy nie było incydentem odosobnionym. Sojusznicy są zdecydowani bronić każdego centymetra terytorium NATO”.

Radosław Sikorski, Poland, NATO, Polska
Na zdj. Radosław Sikorski, fot. MSZ.

NATO musi odpowiedzieć

Rutte przypomniał też, że bezpieczeństwo Europy jest nierozerwalnie związane z bezpieczeństwem Ukrainy: „Rosja prowadzi niebezpieczną wojnę agresywną przeciw Ukrainie, nieustannie atakując cywilów i infrastrukturę cywilną. Sojusznicy są zdeterminowani, by zwiększać wsparcie dla Ukrainy wobec eskalacji rosyjskiej kampanii”.

Ale solidarność, determinacja i górnolotne przemówienia nie obronią ani Ukrainy, ani Polski. Nie odstraszą też Putina. Jeśli NATO nie zareaguje adekwatnymi krokami – gospodarczymi, politycznymi i wojskowymi – przyszłość sojuszu stanie pod znakiem zapytania.

Ten atak miał jeszcze jeden adres. Był policzkiem wymierzonym prezydentowi Trumpowi. Putin zademonstrował, że nie traktuje ani jego, ani Ameryki poważnie. Że można ich prowokować, obrażać i ośmieszać – bez konsekwencji.

I że będą zbyt sparaliżowani strachem, by odpowiedzieć. Innymi słowy, Putin próbuje powiedzieć Trumpowi: jesteś słabym prezydentem.

Teraz to do amerykańskiego przywódcy należy, by udowodnić, że jest inaczej.

O autorze: dr Alexander Motyl, Rutgers University

Dr Alexander Motyl jest profesorem nauk politycznych na Rutgers-Newark. Specjalizuje się w tematyce Ukrainy, Rosji i ZSRR oraz w badaniach nad nacjonalizmem, rewolucjami, imperiami i teorią polityki. Autor książek, m.in. Pidsumky imperii (2009), Puti imperii (2004), Imperial Ends: The Decay, Collapse, and Revival of Empires (2001), Revolutions, Nations, Empires (1999), Dilemmas of Independence: Ukraine after Totalitarianism (1993), The Turn to the Right (1980). Redaktor m.in. The Encyclopedia of Nationalism (2000) i The Holodomor Reader (2012). Publikuje regularnie w czasopismach naukowych, mediach opiniotwórczych i prowadzi blog „Ukraine’s Orange Blues”.

PostPravda, PostPrawda, Post Prawda, Post Pravda, slajd, reklama

W tym tygodniu

SimRus – Symulator Ruskiego Miru

SimRus - Symulator Ruskiego Miru, czyli jak wygląda życie w Rosji. Tekst stworzony na podstawie prawdziwych historii.

Musk kupił Twittera z pomocą funduszu 8VC, który zatrudnia synów rosyjskich oligarchów

Sąd w Kalifornii nakazał firmie X ujawnić dane swoich inwestorów. Wśród nich znalazł się fundusz 8VC, który obecnie zatrudnia synów rosyjskich oligarchów.

Partia Umarłych przeciwko putinowskiej Rosji

Partia Umarłych rozpoczęła swą działalność jako projekt artystyczny i polityczny w 2017 roku w Petersburgu i stała się znana ze swoich akcji, występów i innych wydarzeń w Rosji. Władze Kremla uznały ją za zagrożenie i zaczęły prześladować jej członków. Wielu działaczy partii zostało zmuszonych do emigracji i obecnie organizują podobne akcje na całym świecie.

Ukraińscy żołnierze szukają zemsty na siłach Putina w Kursku

Ukraińcy szukają zemsty na swój sposób i chcą napierać na terytorium wroga - relacjonuje z Ukrainy Askold Krushelnycky.

O papieżu i Bogu w czasie wojny: Paweł Gonczaruk, biskup, który został w Charkowie [WIDEO]

Biskup diecezji charkowsko-zaporoskiej Paweł Gonczaruk nie opuścił miasta, leżącego bardzo blisko linii frontu przez całą inwazję Rosji na Ukrainę.

Walerij Załużny: Europejscy i amerykańscy analitycy się mylą. Rosja nie przegrała wojny [ANALIZA]

Były naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy, Walerij Załużny, przekonuje, że twierdzenia o rychłej porażce Rosji są przedwczesne.

Szczyt NATO w Turcji: „Mogło być dużo gorzej”. Niewątpliwy sukces Zełenskiego [ANALIZA]

Szczyt NATO w Turcji miał pokazać, że Sojusz pozostaje zjednoczony i pewny swoich działań. Zdaniem analityków BBC jego rezultaty jednak pozostawiły mieszane wrażenie. Padły ostre słowa prezydenta USA Donalda Trumpa skierowane do sojuszników z NATO.

Drony odrzutowe atakują Kijów od 16 godzin. Ukraina odpowiada uderzeniami w rosyjskie rafinerie

Już ponad 16 godzin (stan na 15.00, 8 lipca 2026 roku) trwa rosyjski atak na Kijów. Pierwsze rakiety i drony nadleciały nad stolicę około wpół do pierwszej w nocy. Od tej pory alarmy przeciwlotnicze włączają się systematycznie. W kilku miejscach w Kijowie rozgorzały pożary, są ranni i zabici.

Putin stanie przed sądem? Taki mógłby być plan Trumpa na zwycięstwo w wyborach [OPINIA]

Putin zaakceptuje jedynie „pokój cmentarza” i zaprzestanie ataków dopiero wtedy, gdy Rosja zostanie pokonana na polu bitwy – pisze prof. Motyl.

Aleksander Łukaszenka i Władimir Putin nie mają wyjścia. Muszą się platonicznie kochać albo upadną [OPINIA]

Aleksander Łukaszenka, który od blisko 32 lat rządzi Białorusią za pomocą państwowego terroru, sam znalazł się dziś w pułapce sił, nad którymi nie ma kontroli.

Tożsamość narodowa i konflikt dyplomatyczny między Polską a Ukrainą. Pomiędzy ideologią, emocjami i prawdą

Czy konflikt dyplomatyczny między Polską a Ukrainą ma wyłącznie charakter ideologiczny, czy u jego podstaw leży tożsamość narodowa? Doktorka Julia Fil jako kulturoznawczyni udziela akademickiej odpowiedzi, bez ocen politycznych.

Brawurowa innowacja: Aleksandr Gabyszew szedł z wózkiem na Moskwę. Na podwórko wpadła Rosgwardia

Rozmówcą PostPravda.Info jest Aleksiej Prianisznikow, adwokat, który reprezentuje przed sądem uwięzionego za próbę wygnania demona z Kremla rosyjskiego szamana. Mecenas zdradza szczegóły operacji specjalnej moskiewskich służb, która miała na celu zrobienie z Gabyszewa wariata. – Takie środki stosują służby podczas najpoważniejszych akcji. Aleksandr Gabyszew był rozpracowywany przez 55 osób – mówi Prianisznikow.

Wybory w Ukrainie za pasem. Wojna zmierza do końca, dlatego Kijów poświęcił Warszawę za cenę paru medali [ANALIZA]

Donald Trump zapłaci każdą cenę, by zakończyć wojnę w Ukrainie przed wyborami w USA. Rosja na pewno wyjdzie mu na przeciw, więc Wołodymyr Zełenski ma mało czasu, by wybory w Ukrainie nie stały się porażką nie tylko dla niego, ale i dla suwerenności całego narodu. Dlatego Polskę poświęcił.

Powiązate tematy