Za nami intensywny tydzień walki z korupcją w Ukrainie. Odkąd rząd w Kijowie zdecydował o przywróceniu prawa sprzed kontrowersyjnej zmiany niemal codziennie ukraińskie media donoszą o kolejnych zatrzymaniach i śledztwach dotyczących ważnych osób w kraju. Jedne z najpoważniejszych zarzutów dotyczą nieprawidłowości przy zakupie dronów i systemów antydronowych dla armii.
Sąd, NABU i SAP przeciw korupcji
Sąd Antykorupcyjny w Ukrainie w odpowiedzi na zarzuty wysuwane przez specjalną prokuraturę, której niezależności między innymi dotyczyły protesty z końca lipca, zdecydował o aresztowaniu dowódcy jednej z jednostek gwardii narodowej Ukrainy. Pułkownik miał przyjąć łapówkę w wysokości 250 tysięcy hrywien, czyli około 25 tysięcy złotych za to, że jego jednostka kupiła droższy sprzęt od jednej z prywatnych firm.
W transakcji miał uczestniczyć także polityk rządzącej partii Sługa Narodu oraz urzędnicy lokalnych administracji. Wszyscy zostali kilka dni temu zatrzymani przez funkcjonariuszy NABU, o czym poinformował prezydent Wołodymyr Zełeński. Zamieszani w nielegalny proceder mieli świadomie zawyżać ceny zakupu sprzętu oraz kupować go od konkretnych firm, za co brali pieniądze. W sprawę zamieszany był także były szef obwodu ługańskiego, którego zatrzymanie odbiło się szerokim echem w Ukrainie.
Co ujawniło NABU
„Za podpisanie umowy ze świadomie zawyżoną ceną, członkowie grupy otrzymali jako nielegalną korzyść do 30% jej wartości. Zgodnie z podobnym schematem zakupiono drony FPV o wartości prawie 10 milionów hrywien. Przedsiębiorstwo dostarczyło produkty po cenie zawyżonej o około 80 tysięcy dolarów, po czym urzędnicy przekazali część środków jako „łapówkę” członkom grupy przestępczej” – wyjaśniło NABU.
Wobec wszystkich zatrzymanych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci kaucji i w wysokości od 2 do 10 milionów hrywien. Sprawa jest rozwojowa.

