Moskwa od dłuższego czasu testowała reakcje państw NATO i szeroko pojętego Zachodu na incydenty związane z pojawieniem się w państwach ościennych do Ukrainy rosyjskich dronów i rakiet. Teraz Putin już wie, że może wpisać to ryzyko w swoją strategię.
Andrzej Poczobut w białoruskim więzieniu spędził 1859 dni. Ponad pięć lat. Skazano go za to, że był dziennikarzem i nie chciał nigdy współpracować z KGB. W rozmowie z PostPravda.Info w ramach projektu „Dziennikarze w zagrożeniu”, współfinansowanym przez Centrum Mieroszewskiego, Uniwersytet Wrocławski oraz Fundację UA Future, opowiada o systemie inwigilacji, werbunku i represjach wobec dziennikarzy w kraju rządzonym przez Aleksandra Łukaszenkę.
Ponad dwa lata za kratami, cela jednoosobowa, karcer, transporty między koloniami karnymi, utracone dzienniki, unieważniony paszport i przymusowe życie poza granicami Białorusi. Taką cenę za wykonywanie zawodu dziennikarza zapłacił Ihar Karniej – były pracownik białoruskiej redakcji Radia Swoboda. Tekst powstał w ramach projektu „Dziennikarstwo w zagrożeniu”, finansowanym przez Centrum Mieroszewskiego, Uniwersytet Wrocławski i Fundację UA Future.
Aleksander Łukaszenka, który od blisko 32 lat rządzi Białorusią za pomocą państwowego terroru, sam znalazł się dziś w pułapce sił, nad którymi nie ma kontroli.
Rośnie napięcie wokół Ukrainy. Ostatnie ataki dronowe na Moskwę, brak sukcesów Rosji na froncie, a także pogarszająca się dla Putina koniunktura wewnątrz kraju i w stosunkach międzynarodowych sprawiają, że Kreml staje się coraz bardziej agresywny. Na razie tylko w słowach, ale na tyle, że groźby odwetu płyną już nie tylko z Moskwy, ale i z NATO.
Dlaczego Łukaszenka obejmuje atomówkę? O czym dziś dezinformują rosyjskie media? Profesor Jędrzej Morawiecki z Uniwersytetu Wrocławskiego oraz jego codzienna...