„Rosja wie, że staramy się zniszczyć informacyjny mur berliński, który buduje wokół terytoriów okupowanych” – mówi Andrii Dikhtiarenko, założyciel i redaktor naczelny Realnej Gazety. Jego redakcja od ponad dekady dokumentuje życie pod rosyjską okupacją, mimo gróźb, represji wobec źródeł i nieustannej walki z rosyjską machiną propagandową.
Melitopol przez lata nazywano „bramą do Krymu” albo „południowymi wrotami Ukrainy”. To miasto w obwodzie zaporoskim nie zamilkło wraz z rosyjską okupacją. Dla Moskwy ta determinacja szybko stała się nie do zaakceptowania, a niezależnych dziennikarzy uznano za terrorystów, aresztowano, nielegalnie i wbrew międzynarodowemu prawu, osądzono i skazano.
Miałem własny zestaw analityków wojennych, których słuchałem. Nie będę oceniał konkretnych „opiniodawców”, zamiast tego zaproponuję klasyfikację typów.