„Zabili ich w okrutny sposób członkowie UPA. Ukraina nie jest gotowa, by to powiedzieć” – mówi Jacek Bury, założyciel Stowarzyszenia Pojednanie Polsko-Ukraińskie, który od 2008 roku bierze udział w poszukiwaniach i ekshumacjach ofiar zbrodni wołyńskiej, którą strona polska uznaje za ludobójstwo.
Prof. Andrzej Ossowski z Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie to jeden ze specjalistów, jacy są zaangażowani w prace poszukiwawcze i ekshumacyjne dot. tzw. zbrodni wołyńskiej. Oto, kto go atakował.
W Puźnikach powoli kończą się prace ekshumacyjne ofiar tzw. zbrodni wołyńskiej w obwodzie tarnopolskim w Ukrainie. Pracujący na miejscu polscy eksperci odnaleźli wiele szkieletów w miejscu, w którym zaczęli kopać 24 kwietnia 2025 roku.
Puźniki znajdą się niebawem na ustach całej Polski, a możliwe, że także Ukrainy. Dlaczego? Za kilka dni, 24 kwietnia w Puźnikach w województwie tarnopolskim w Ukrainie rozpoczną się prace ekshumacyjne ofiar tragedii z czasów II wojny światowej.
Karolina Romanowska, szefowa Stowarzyszenia pojednanie polsko-ukraińskie i pierwsza w historii osoba prywatna, która wystąpiła o ekshumacje m.in. członków swojej rodziny, zamordowanej w 1943 roku na Wołyniu szczerze o ostatnich słowach szefa ukraińskiego MSZ o nieblokowaniu tego procesu.
Co na temat ekshumacji na Wołyniu uważają współcześni ukraińscy nacjonaliści? Jak do poszukiwań, które mogą zacząć się w 2025 r., odnoszą się sami mieszkańcy Wołynia? Dlaczego polski IPN uważa, że pozwolenie Karolina Romanowska na prace poszukiwawcze w Ugłach pod Sarnami nic nie da?