Od kilku tygodni w Gruzji trwają masowe demonstracje. Zjednoczeni Gruzini stanęli na przekór partii Gruzińskie Marzenie w trosce o stan demokracji w swoim kraju. Czy partia Gruzińskie Marzenie dokona przełomowych zmian? Czy Gruzja zmienia kurs z Unii Europejskiej na Chiny?
Gruzini protestują za tym, by były przestrzegane procesy demokratyczne, które są zapisane w prawie - stwierdza dr Irina Tkeshelashvili, ekspert ds. rozszerzenia Unii Europejskiej oraz państw kandydujących do europejskich struktur w rozmowie z PostPravda.info.
Od kilku miesięcy w abchaskich mediach z niepokojem pisze się o ociepleniu stosunków gruzińsko-rosyjskich. Zwłaszcza, że na linii Abchazja - Rosja coraz silniej wieje chłodem. Najpierw prezydenta separatystycznej Abchazji nie zaproszono na zaprzysiężenie Władimira Putina, potem na paradę 9 maja, a na koniec rosyjski prezydent nie złożył gratulacji Abchazom (i Osetyjczykom) z okazji Międzynarodowego Dnia Uznania.
Partia Gruzińskie Marzenie, rządząca w tym kraju, planuje zdelegalizować opozycje, jeśli tylko w październikowych wyborach zdobędzie większość konstytucyjną.
Późnym wieczorem 18 sierpnia na lotnisku w Baku wylądował samolot z Władimirem Putinem. Przywitał go wicepremier Azerbejdżanu, zastępca ministra spraw zagranicznych oraz ambasador Federacji Rosyjskiej.
Premier Gruzji twierdzi, że „Globalna Partia Wojny”, tajemnicza organizacja, która ma zamiar wciągnąć kraj w wojnę z Rosją, chce przeprowadzić zamach stanu.