Rosja na razie nie wysuwa roszczeń wobec państw bałtyckich. Coraz bardziej konsekwentnie tworzy jednak historyczny i prawny język, za pomocą którego pewnego dnia takie roszczenia będzie można sformułować. A rosyjskie doświadczenia ostatnich lat pokazują: jeśli w Rosji zaczyna się mówić o sąsiednich państwach i narodach językiem nienawiści, wojna jest blisko.
Batłaj Matenow, twórca projektu Azjaci Rosji, od 2025 roku jest członkiem tzw. grupy dekolnialnej w rosyjskiej demokratycznej platformie przy Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy. Platforma ta zastąpiła oficjalną delegację państwową FR wykluczoną z ZPRE w marcu 2022 po pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę.
Jak mierny i kontrowersyjny rosyjski historyk stał się jedną z najbliższych osób Putina? Dlaczego to właśnie Miedinski rozmawiał z Ukraińcami na Białoruskiej granicy w 2022 roku, czyli tuż po rozpoczęciu inwazji, a także brał udział w najważniejszych wymianach jeńców, w tym dowódców Azowa i obrońców Azowstalu jesienią tego samego roku? Mówi się, że jego wizja historii imperialnej Rosji jest zbieżna z poglądami Putina. Ale czy to wystarczy, by być aż tak blisko dyktatora?
Negocjacje z Rosją trzeba postrzegać w kategoriach jej interesów narodowych i etapu prowadzenia wojny, która dla Moskwy nigdy się nie kończy. Dla Kremla istnieje jedynie czas między wojnami, który ma służyć przyszłym podbojom. To nie zmienia się od setek lat, a Putin zdaje się być spadkobiercą tych metod.
Historia Erzjan składa się z pytań, na które odpowiedzi mogą zburzyć „Historię Państwa Rosyjskiego”. Dlatego właśnie moskiewscy „historycy” pieczołowicie zasypywali historię Erzjan swoją mistyczno-przerażającą bajkową tandetą.
Co oznacza słowo „Rosja”? Czy może być używane jako nazwa kraju, tak jak nazywamy Francję, Polskę czy Ukrainę? O tym w pierwszym artykule z cyklu Słownik Wojny pisze prof. Nikołaj Karpicki.