Tzw. złota godzina, czyli czas konieczny na ewakuację rannego z pola boju, to przeżytek dawnej ery. Można było nauczać tego w szkołach wojskowych "przed wojną". Napaść Rosji na Ukrainę, drony, ataki na szpitale, medyków, karetki zmieniły wszystko.
Wiecie, ciężko to sobie wszystko przypominać. Chyba żadnego dnia na wojnie nie miałem myśli, że fajnie, że tu jestem. Ale zmusiłem się, by napisać artykuł o tym, co mam dobrego jako żołnierz i medyk pola walki na froncie. To jest jedzenie.
Cykl pt. „Z Dziennika Bojowego Medyka ZSU”, to prawdziwe opowieści z okopów pod Bachmutem, które w PostPravda.Info publikuje żołnierz 30. Brygady Volodymyr Huliuk. To odcinek pierwszy, nie ostatni.