Przed wojną rosyjscy prawosławni, protestanci, muzułmanie i krysznaici utrzymywali kontakty ze swoimi współwyznawcami na Ukrainie, mając świadomość wspólnej tożsamości. Jednak gdy stanęli przed wyborem – poprzeć wojnę przeciwko sąsiedniemu narodowi czy zachować więzi z ukraińskimi współwyznawcami – większość z nich wybrała wojnę. Czy istnieje możliwość, by ich przekonać do zmiany zdania? Jak doszło do tego, że mesjanistyczna idea Rosji okazała się dla nich ważniejsza nie tylko od życia ich współwyznawców, lecz także od własnej religii?
Zachodni wywiad nadal nie dostrzega oznak przygotowań ataku na kraje bałtyckie, a można też przytoczyć szereg argumentów politycznych i gospodarczych podważających taki scenariusz. Pozostaje jednak jeszcze jeden argument, często pomijany – mesjanistyczne wyznaczanie celu Rosji, które doprowadziło do władzy takiego człowieka jak Putin.
W Rosji młodzież – zoomerzy – masowo wyemigrowała do przestrzeni internetowej, gdzie tworzy subkultury, zdobywa nową wiedzę i umiejętności komunikacyjne niezależnie od szkoły i rodziny. Jednak rosyjskie władze zamierzają maksymalnie ograniczyć wolny internet. Do czego może to doprowadzić?
Jak bardzo różni się stosunek Ukraińców i Rosjan do własnego kraju? Dlaczego mimo zmiany reżimów i systemów ideologicznych w Rosji jedno pozostaje niezmienne – stała ekspansja militarna? Co takiego w strukturze rosyjskiej świadomości imperialnej nie pozwala jej żyć w pokoju z sąsiadami? Na te pytania odpowiada Nikołaj Karpicki w artykule „Rosyjska świadomość imperialna”.