U podstaw konfliktów politycznych między Polską a Ukrainą leży odmienne postrzeganie historii. Można je jednak przezwyciężyć, jeśli nie będzie się upolityczniać sporów historycznych, lecz wychodzić ze wspólnego rozumienia państwa jako narzędzia systemu prawa służącego zapewnieniu normalnego życia ludzi. Natomiast sprzeczności polityczne z Rosją są zasadniczo nierozwiązywalne. Nawet jeśli do władzy doszliby tam oświeceni liberałowie, nie będą w stanie zmienić historycznego faktu, że Rosja kształtowała się jako państwo wojenne, którego istotą nie jest prawo, lecz aparat przemocy.
Czy konflikt dyplomatyczny między Polską a Ukrainą ma wyłącznie charakter ideologiczny, czy u jego podstaw leży tożsamość narodowa? Doktorka Julia Fil jako kulturoznawczyni udziela akademickiej odpowiedzi, bez ocen politycznych.
Jednym z błędów rosyjskich władz, które liczyły na poparcie lokalnej ludności po inwazji na Ukrainę, jest niezrozumienie ukraińskiej tożsamości oraz faktu, że tożsamości nie da się narzucić jako ideologicznego przekonania.
Czy tożsamość narodowa może być fałszywa? Pytanie może wydawać się absurdalne. Ponieważ jeśli ludzie uznają się za jeden naród to tak właśnie jest i nikt nie ma prawa oceniać, czy to dobrze, czy źle. Ale co, jeśli tożsamość narodowa opiera się na zaprzeczaniu innym tożsamościom. Toczy się wojna przeciw tożsamości ukraińskiej.